Grecy poszukują osób, które zgodziłyby się zamieszkać na wyspie Andikitira. Czeka na nich szmaragdowa woda, dzikie plaże i rajski klimat. Obecnie żyje tu tylko 24 mieszkańców, choć na początku XX w. było ich ok. 300. Spadek populacji martwi lokalne władze.

Andikitira leży między Kretą a Kithirą, ok. 45 minut samolotem z Aten. Wyspa ma jedynie 24 km kw., co czyni ją jeszcze bardziej klimatyczną. Jest maleńka i niezwykle urokliwa. Zachętą do zamieszkania na niej jest specjalny dodatek finansowy, który greckie władze będą co miesiąc płacić tym, którzy zdecydują się tu zamieszkać. Nowi mieszkańcy mogą liczyć na wypłatę w wysokości 500 euro, czyli ok. 2150 zł.

Dlaczego tak mało osób żyje na tym niewielkim skrawku ziemi? Większość młodszych mieszkańców opuszcza Andikitirę na rzecz miast w kontynentalnej części Grecji czy bardziej rozwiniętych wysp, które dają większe możliwości, chociażby pod kątem zarobkowym. Obecnie znajduje się tu tylko jeden hostel dla gości.

Program dopłat „500 euro dla nowych mieszkańców wyspy” sponsoruje Grecki Kościół Prawosławny, który zobligował się do tego, żeby finansować projekt przez pierwsze 3 lata. Pierwsi w kolejce są naturalnie rodowici Grecy, ale każdy, kto zostanie wybrany przez specjalnie powołany komitet, może liczyć na kawałek ziemi.

Poszukiwani są piekarze, rybacy, rolnicy czy budowlańcy. Potrzebni są też ludzie, którzy pomogą rozwinąć turystykę poprzez budowę hoteli, pensjonatów, punktów gastronomicznych itp. Wnioski pierwszych kilku rodzin, chcących się przeprowadzić na Andikitirę, zostały już zatwierdzone. Władze zapewniają, że można wcześniej spróbować mieszkania „na próbę”.

Kontakt:
Community of Antikythera
Antikythera, 80100
Tel.: +30 2736033004
Fax: +30 2736033471

źródło:  turystyka.wp.pl