Zbliża się koniec udręki z przesuwaniem czasu z zimowego na letni. W tym roku przestawimy zegarki w nocy z 30 na 31 marca. Wszystko wskazuje na to, że za dwa lata nie będziemy już musieli tego robić. W poniedziałek członkowie Komisji Transportu Parlamentu Europejskiego wydali oświadczenie, z którego wynika, że „zmiana czasu z zimowego na letni w krajach Unii Europejskiej powinna obowiązywać do 2021 roku”.

O tym, czy w danym państwie członkowskim Unii Europejskiej będzie obowiązywał jeden czas, czy będziemy go zmieniać na letni i zimowy, zadecydują rządy poszczególnych krajów. Jeśli w danym państwie na stałe będzie obowiązywał czas letni, to w 2020 roku ostatni raz mieszkańcy tego kraju przestawią zegarki o godzinę do przodu. Z kolei te państwa, które zdecydują się na czas zimowy, cofną wskazówki zegara po raz ostatni 31 października 2021 roku. Państwa członkowskie będą zobowiązane powiadomić Komisję Europejską do kwietnia 2020, w jakim czasie chcą pozostać już na stałe.

Komisja Europejska przedstawiała projekt dotyczący zniesienia zmiany czasu. Został on poparty w komisji transportu przez 23 europosłów, 11 było przeciw. Następnie projekt trafi pod głosowanie na sesję plenarną PE w marcu lub kwietniu. Pomysł poparli polscy deputowani.

W Polsce za wprowadzenie tej zmiany w 2021 roku będzie odpowiedzialne Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, 28 marca zostanie zorganizowana konferencja podsumowująca konsultacje zakończone 16 sierpnia 2018 roku.

Tegoroczna zmiana czasu z zimowego na letni przypada na noc z 30 na 31 marca. O godz. 2. należy przestawić wskazówki zegara na 3. W Polsce zmieniamy czas od 1977 roku.

źródło: fakt.pl