Zamachowska tego chyba się nie spodziewała. Cała w nerwach! Martwi się o syna

Syn Moniki Zamachowskiej (47 l.), Tomasz (17 l.) znów sprawił jej ogromną radość. Prezenterka jest bardzo dumna z syna, ale jednocześnie bardzo się o niego martwi…

1

Monika Zamachowska przywykła już do tego, że pociechy przysparzają jej wiele radości. Córka Zosia (15 l.) i syn Tomasz, dzieci dziennikarki i szkockiego pilota Jamiego Malcolma, mają doskonałe wyniki w nauce i są uzdolnione muzycznie.

Radość dziennikarki jest tym większa, że Tomek, mimo choroby Aspergera, którą dotknięty jest od urodzenia, coraz lepiej radzi sobie w życiu i wybija się ponad przeciętność. Wszystko wskazuje na to, że zdolny nastolatek zasiądzie niebawem za… sterami szybowca! Kilka dni temu Tomek przyprawił mamę o szybsze bicie serca.

„Synek szczęściarz wygrał kolejny etap konkursu. To rozmowa kwalifikacyjna na kurs szybowcowy, który odbędzie się latem. Teraz poleciał do Londynu. Synku, powodzenia!” – napisała w internecie rozemocjonowana dziennikarka.

Jeszcze pół roku temu Rewia pisała o tym, że Tomek zagrał nieśmiałego Marcina w serialu Szkoła. Rola miała mu pomóc w uporaniu się z własnymi słabościami. Teraz okazuje się, że nastolatek wykonał ogromną pracę nad sobą i pewną ręką sięga po marzenia! Kiedy w styczniu tego roku wyjechał na wymianę międzyszkolną do USA, pani Monika nie kryła euforii.

„Jestem z niego dumna, bo się usamodzielni. Nie będzie miał pod ręką mamusi, która wszystko za syna zrobi. To świetna lekcja” – mówiła wtedy dziennikarka.

Jej zachwyt podziela mąż Zbigniew Zamachowski (57 l.), który jest ojcem czworga dzieci i wie, jak ważna jest w życiu pasja. To, że Tomek tak konsekwentnie ją realizuje, jest zasługą nie tylko jego sławnej mamy. Pasję latania nastolatek odziedziczył po swoim tacie, szkockim pilocie wojskowym, który obecnie jest na zasłużonej emeryturze. On zapewne także nie posiada się z dumy.

Jednak jak każda mama, także pani Monika wybiega myślami w przyszłość. Wie, że zawód pilota to nie tylko prestiż, ale także ogromna odpowiedzialność i stres. A dla jej syna podwójna praca, bo wciąż musi walczyć z chorobą. Czy jest gotowa na to, by zaakceptować trudny wybór syna?