Zagrali piosenki Skaldów na wiecu PiS. Muzycy wściekli

Podczas jednego z wydarzeń organizowanych przez PiS w Nowym Sączu, artysta Tomasz Wolak umilał gościom czas grając i śpiewając piosenki zespołu Skaldowie. Informacje o występie dotarły do lidera grupy Andrzeja Zielińskiego, który nie kryje oburzenia z powodu wykorzystania jego piosenek w kontekście politycznym.

– My tego pana kojarzymy od dawna z wykonywania naszych utworów. Ale sprzeciwiamy się ich graniu w kontekście politycznym. Stąd nasz protest – tłumaczy Andrzej Zieliński ze Skaldów w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.

– Oniemiałem, gdy obejrzałem filmową relację ze spotkania PiS, na której pan Wolak grał moją kompozycję do słów poety Leszka A. Moczulskiego „Dam się wygwizdać na stadionach”, która powstała w 1980 roku. Jestem oburzony, że ten utwór zagrano w takim kontekście – dodaje Andrzej Zieliński.

Przedstawiciele PiS w okręgu nowosądeckim zapytani o wykorzystywanie piosenek zespołu „Skaldowie” podczas partyjnego spotkania, nie okazują skruchy. – To nie ja podejmowałem decyzje w tej sprawie – odcina się Przemysław Skruch, koordynator struktur PiS w Nowym Sączu w rozmowie z „GW”. Przemysław Skruch nie potrafił powiedzieć, czy PiS zapłacił Skaldom tantiemy. Tomasz Wolak jak dotąd nie skomentował swojego występu.

To nie pierwszy przypadek, kiedy przedstawiciele PiS wykorzystują utwory bez zgody zespołu. We wrześniu kandydat na burmistrza Różana Janusz Chojnowski podczas wiecu PiS w Ostrołęce zaśpiewał piosenkę Budki Suflera „Piąty Bieg”. Zespół wydał oświadczenie, w którym poinformował, że nie wyrażał zgody na wykorzystanie piosenki. Kandydat musiał przeprosić muzyków.

Utwory Skaldów zostały zagrane podczas wiecu PiS w Nowym Sączu.

 

Władze sądeckiego oddziału PiS nie okazują skruchy.

 

 

Share