Zaginięcie Madeleine McCann wciąż pozostaje bez wyjaśnienia. Tymczasem jej rodzina jest zagrożona?

Zaginięcie Madeleine McCann, niespełna 4-letniej córeczki angielskiego małżeństwa, wciąż pozostaje bez wyjaśnienia. Najnowsze informacje mogą jednak budzić nadzieję: brytyjskie MSW przeznaczyło dodatkowo 300 tysięcy funtów na poszukiwania dziewczynki. Tymczasem jej rodzice padli ofiarą hejterów.

Od zaginięcia Madeleine McCann minęło w maju minęło dwanaście lat. Niespełna 4-letnia dziewczynka zniknęła w bardzo tajemniczych okolicznościach w portugalskim hotelu, prawdopodobnie przed godziną 21. Jej rodzice, którzy feralnego wieczoru wspólnie ze znajomymi jedli kolację, odwiedzali córeczkę i jej rodzeństwo co trzydzieści minut. Zaginięcie dziewczynki odkryła jej matka, która zobaczyła puste łóżeczko oraz otwarte okno. Śledztwo, które prowadziła zarówno portugalska jak i angielska policja, nie przyniosła jednak rezultatów. Jedną z najbardziej popularnych teorii dotyczącej Madeleine McCann dotyczy siatki pedofilów, która miała zorganizować jej porwanie. Trop sprawdzany m.in. także przez Scotland Yard nie okazał się jednak przełomem w śledztwie.

Najnowsze informacje dotyczące sprawy zaginięcia Madeleine McCann mogą jednak budzić nadzieję. Jak opisują angielskie media, brytyjski rząd zdecydował, że przeznaczy 300 tysięcy funtów na śledztwo. Tymczasem rodzice małej Maddie muszą borykać się z ogromną falą hejtu, która wylała się w mediach społecznościowych. – Proszę nie wysyłać takich wiadomości. Tym ludziom wydaje się, że mogą nękać i dręczyć niewinną rodziną, a potem płaczą, że są atakowani za okropne zachowanie – powiedziała „The Sun” jedna z bliskich państwa McCann.

źródło: se.pl