„Zaczynam zapominać twarz mojej matki” – szczera spowiedź Joanny Mazur

Taniec z Gwiazdami przyniósł Joannie Mazur nieoczekiwany rozgłos. Nic dziwnego, że dziennikarze próbują uzyskać informacje o nawet najmniejszym szczególe z jej życia. Tym razem opowiedziała o osobistym dramacie związanym z utratą wzroku.

Taniec z Gwiazdami niewątpliwie przyniósł Joannie Mazur same pozytywy. Ogromna sympatia widzów, w końcu odpowiednie mieszkanie czy wsparcie nowych znajomych z pakietu. To wszystko jest jednak niczym w porównaniu z emocjami, które Mazur przeżywa w życiu prywatnym. W ostatnim, niezwykle osobistym wywiadzie wyznała, że zapomina twarz swojej własne mamy, którą tak mocno kocha. Bardzo chciałaby tego uniknąć, ale czas nie gra na jej korzyść. Jej wypowiedzi rozrywają serce i wyciskają łzy z oczu.

Taniec z Gwiazdami – dramat niewidomej gwiazdy

Joanna Mazur zaczęła tracić wzrok w okresie dojrzewania. Dzieciństwo pamięta dość słabo, a wraz z upływem czasu wspomnienia zaczynają się powoli zacierać. Jednym z najcenniejszych wspomnień jest widok twarzy jej mamy.

– Teraz zupełnie inaczej odbieram świat. To, czego nie pamiętam, czego nie mogę zobaczyć, staram się za pomocą dotyku i opisu sobie wyobrazić. Tak teraz zbieram wspomnienia. Najtrudniejsze jest dla mnie to, że zaczynam zapominać tak ważne dla mnie twarze, jak twarz mojej mamy – wyznała w rozmowie z Krzysztofem Ibiszem w programie „Demakijaż”.

Mama była dla niej największym wsparciem i zawsze mogła na nią liczyć bez względu na okoliczności, sytuacja ta jest więc szczególnie bolesna.

– Moja mama jest prawdziwą fajterką, nigdy się nie poddała – mówi Mazur o rodzicielce.

„Trudno mi jest wyobrazić sobie swoją twarz”

Niewidomym osobom ciężko jest sobie wyobrazić czyjąś twarz za pomocą dotyku lub opisów. Joanna Mazur sama mówi, że twarze z dzieciństwa, które pamięta, a które teraz dotyka, mocno się różnią w jej głowie. Nie wystarczają jej bardzo szczegółowe ustne opisy wyglądu swoich bliskich.

– Kwestia kobiecości zaczęła zanikać, kiedy zaczął zanikać mój wzrok, teraz zaczynam wracać do tego. Czuję się inaczej, czuję się bardziej świadomą kobietą. Wydobywam to, co było schowane za tym, że nie widzę. Nie wiem, jak wygląda moja twarz, nigdy nie przywiązywałam do tego uwagi. Trudno mi wyobrazić swoją twarz dotykając jej. Ale jako kobieta chcę czerpać przyjemność z kobiecych czynności. Takich jak np. makijaż. Umiem się pomalować, to jest kilka prostych trików, które opanowałam – wyznała w „Demakijażu”.

Mimo ogromnego wsparcia, które w ostatnich miesiącach otrzymała Mazur, nic jej nie zwróci zapomnianych wspomnień. Pozostaje wierzyć, że w odmętach wspomnień niewyraźna już twarz jej mamy pozostanie jak najdłużej.

źródło: pikio.pl