Za żarty z lesbijek wyleciał z PO. Teraz znów ma trafić na listę tej partii

Robert Węgrzyn z hukiem wyleciał z PO po tym, jak powiedział, że „z lesbijkami, to bym sobie chętnie popatrzył”. W najbliższych wyborach samorządowych ma startować z list tej partii do sejmiku województwa opolskiego. – Rozmawiałem już ze Schetyną – mówi Wirtualnej Polsce.

– Prawie osiem lat już minęło, a ludzie dalej o tym pamiętają i o to pytają. Czy ja ustrój Polski do góry nogami wywróciłem, że nie mogą o tym zapomnieć – mówi Węgrzyn, gdy pytam go o słowa, za które został usunięty z PO.

I od razu dodaje, że to była manipulacja TVN. – Ja tylko cytowałem żart mojego kolegi, a wycięli tę najbardziej atrakcyjną część.

Ale prawie osiem lat temu inaczej odebrano jego wypowiedź. Zapytany o legalizację związków homoseksualnych, odpowiedział: – Z gejami to dajmy sobie spokój, ale z lesbijkami, to chętnie bym popatrzył – powiedział Węgrzyn.

Dodał, że „natura ludzka i człowiek jest tak skonstruowany, że powinien żyć w związku partnerskim zgodnie z naturą właśnie, to jest pogwałcenie praw natury”. Dopytywany o tych, którzy „chcą inaczej”, odparł: „to jest jego problem, ale niech się z tym nie obnosi”.

Węgrzyn prowadzi teraz pensjonat i restaurację. Zapewnia, że nic do homoseksualistów nie ma. – Bywają u mnie, wynajmują pokoje. Piszą maile, czy przyjmujemy osoby homoseksualne. Oczywiście, że tak, to tacy sami klienci, jak inni – podkreśla.

Były polityk od roku prowadzi pensjonat, a teraz chce wrócić do polityki. – To kwestia honoru. Moja wypowiedź była tylko pretekstem, by się mnie pozbyć. Nie mogę mówić o szczegółach, ale zmieniły się już władze województwa w PO i wygląda na to, że wystartuję z ich listy. Potrzebna jest tylko oficjalna decyzja – mówi.

Węgrzyn podkreśla, że jest już po rozmowie w tej sprawie z Grzegorzem Schetyną. – Dobrze się znamy. Grzegorz był na otwarciu mojego pensjonatu. Często wpada na mielonego i mizerię. Lubi proste jedzenie – mówi były poseł.

Share