Z prądem rzeki płynął człowiek, wyglądający na tonącego. Z brzegu wypatrzył go słoń. To, co stało się później jest niesamowite

Słonie to naprawdę świetni pływacy. Używają swojej trąby do oddychania, dzięki czemu mogą zanurzyć się głęboko na długi czas.

Ponieważ tak świetnie radzą sobie w wodzie, mogą postrzegać ludzkie wysiłki utrzymania się na powierzchni jako dość wątpliwe. Ludzkie umiejętności zdecydowanie nie dorównują słoniom do pięt. Troskliwy słoń może nawet pomyśleć, że człowiek będący w wodzie znajduje się w niebezpieczeństwie!

Rezerwat słoni w prowincji Chiang Mai w północnej Tajlandii został stworzony po to, by chronić te majestatyczne zwierzęta. Jeden z pracujących tam wolontariuszy o imieniu Darrick pływał właśnie w rzece w pobliżu stada słoni, kiedy jedno ze zwierząt, nazywane Kham Lha, uznało, że mężczyzna najwyraźniej potrzebuje pomocy.

Myśląc, że człowiek zaraz utonie, słonica ruszyła do wody i próbowała go stamtąd wydostać!

Na szczęście mężczyźnie nie groziło żadne niebezpieczeństwo, za to na pewno będzie z wdzięcznością wspominał słonia, który próbował go uratować.

źródło: polubione.com

Share