Grażyna Wolszczak (60 l.) już wie, kiedy stanie do walki o czyste powietrze. – Mam dość trucia! – mówi Faktowi aktorka, której sąd wyznaczył termin rozprawy przeciwko skarbowi państwa i lokalnym władzom na 10 stycznia.

Wolszczak zarzuca decydentom, że nie walcząc ze smogiem, niszczą jej zdrowie. I żąda on nich symbolicznego zadośćuczynienia w kwocie 5 tys. zł, które zamierza przekazać na cel charytatywny. – Smog po prostu nas zabija. Trzeba stanąć na głowie, żeby rządzący zajęli się tym problemem – mówi nam zdenerwowana gwiazda.

– Sprawdzam codziennie raport smogowy i jakoś się dostosowuję. W przypadku wysokiego stężenia pyłów rakotwórczych staram się jak najkrócej przebywać na zewnątrz. Nie noszę jeszcze maseczki, ale kto wie… – opowiada.

Poza nią podobne pozwy w ramach akcji #pozywamsmog złożyli m.in. aktorka Katarzyna Ankudowicz (37 l.) czy dziennikarz Mariusz Szczygieł (52 l.). Jednak jak dotąd tylko Wolszczak doczekała się terminu rozprawy. – Mamy jedno zdrowie i życie, nasze dzieci też. Nie można stać i czekać, aż ktoś coś zrobi! Musimy walczyć – wyjaśnia pani Grażyna.

Aktorka pozwała władze za smog w mieście

Grażyna Wolszczak walczy z niezdrowym powietrzem

Aktorka zarzuca decydentom, że niszczą jej zdrowie

Codziennie sprawdza raport smogowy

Warszawa tonie w smogu

Nie ukrywa, że smog nas zabija

Na 10 stycznia sąd wyznaczył termin rozprawy przeciwko skarbowi państwa i lokalnym władzom

źródło: fakt.pl