Witold Pyrkosz nie zwalniał tempa i do samego końca pojawiał się na planie filmowym. Jego stan zdrowia sprawił jednak, że tuż przed tragicznym dniem aktor musiał zrezygnować z roli. Jego koledzy po fachu wciąż wierzyli, że to jedynie chwilowe osłabienie. Pyrkosz już nigdy nie powrócił na plan i jak się okazuje, umierał w bolesny sposób.

Witold Pyrkosz przez kilkanaście lat grał w kultowym już serialu „M jak miłość”, przez co telewidzowie nie potrafili wyobrazić sobie odcinków bez jego udziału. Z wielkim bólem, niemalże z dnia na dzień, musieli pożegnać swojego ukochanego Lucjana i z wielkim smutkiem patrzyli na sceny, gdzie widniało puste już, ulubione w kuchni miejsce dziadka Mostowiaka. Dopiero jakiś czas po ogłoszeniu śmierci aktora w mediach pojawiły się informacje na temat przyczyn zgonu. Ciężko jest sobie wyobrazić, przez co przechodził.

Jak zmarł Witold Pyrkosz?

Uwielbiany aktor miał w chwili śmierci 61 lat, jednak niemalże do ostatniego dnia był pełen werwy i chęci do życia, a także nie uskarżał się nigdy na żadne dolegliwości. Mimo to okazało się, że Pyrkosz miał problemy z sercem i krążeniem, co przysporzyło mu wiele bólu. Jego siły słabły już od kilku miesięcy, jednak ten nigdy nie dawał tego po sobie poznać. Stan zdrowia serialowego Lucjana wciąż się pogarszał, a niedługo przed śmiercią, lekarz zdiagnozował zapalenie płuc, przez co Pyrkosz musiał niezwłocznie trafić do szpitala. Podpięty do kroplówki spędził tam swoje ostatnie dni, aż w końcu 22 kwietnia 2017 odszedł na dobre.

Choroby układu oddechowego zazwyczaj mają bardzo ciężki przebieg u osób starszych. Można sobie tylko wyobrazić, ile bólu i cierpienia zaznał aktor w ostatnich dniach życia, gdy zapalenie płuc powoli go wyniszczało. Do tego trzeba także dołączyć problemy z krążeniem, które na pewno nie ułatwiały lekarzom ciężkiego zadania przywrócenia Witolda Pyrkosza do zdrowia. To tym bardziej przykre, że wcześniej artysta cieszył się dobrą kondycją.

Nikt się tego nie spodziewał
Wstrząsające informacje obiegły Polskę chwilę później, jednak jego serialowa rodzina zupełnie nie była świadoma, że stan zdrowia aktora jest aż tak poważny.

– Dzień przed zdjęciami otrzymałam telefon, że w scenariuszu pojawią się poprawki. Jak je zobaczyłam, okazało się, że nie będziemy mieć wspólnych scen z Witkiem. Pomyślałam, że pewnie jest przeziębiony i nie przyjdzie na plan – relacjonowała po tragicznej wiadomości Teresa Lipowska, serialowa Basia.

Wszyscy byli przekonani, że aktor za kilka dni powróci na plan ze swoim uśmiechem i rozpoczną się kolejne zdjęcia. Nigdy jednak tak się nie stało, a ostatni raz mogli spotkać się ze swoim ulubieńcem na pogrzebie.

źródło: pikio.pl