Wielki i straszny triumf Rusin nad Górniak. Po latach poznaliśmy prawdę

Kinga Rusin może wreszcie triumfować! Do tego nie jest to triumf byle jaki – bo tak naprawdę wielki i straszny! Po latach Edyta Górniak z własnej inicjatywy przełamała barierę milczenia. O nieporozumieniu z przeszłości fani dowiadują się dopiero teraz.

Kinga Rusin triumfuje nad Edytą Górniak. Okazało się, że wspólny udział w produkcji TVN Agent – Gwiazdy stał się pretekstem do rozwiązania konfliktu sprzed lat. Mało kto pamięta, czego dotyczyło nieporozumienie między paniami, jednak po latach nadarzyła się okazja, aby je wyjaśnić. Dziennikarka i wokalistka spotkały się tuż przed wylotem na nagranie do programu Agent – Gwiazdy. Kinga Rusin mogła mieć powody do zadowolenia.

To Edyta Górniak odezwała się jako pierwsza i wyszła z inicjatywą, aby zażegnać konflikt sprzed lat. O co chodziło w nieporozumieniu? Polska diwa została zaproszona do programu „Dzień dobry TVN”, gdzie – jak sama przyznaje – przyszła, aby promować swój najnowszy singiel. Jednak zamiast tego Kinga Rusin zadała jej pytanie o ślub z Piotrem Schrammem. Gwiazda pozostawiła to bez komentarza, jednak złość kiełkowała w niej bardzo długo.

Kinga Rusin triumfuje! Edyta Górniak odezwała się jako pierwsza po długim milczeniu

Górniak kilka razy publicznie przyznała, że nigdy więcej nie udzieli wywiadu w studiu TVN, jeśli po drugiej stronie mikrofonu będzie zasiadała Kinga Rusin. Niewyjaśniony konflikt narastał przez lata, choć głównym orężem było tutaj obustronne milczenie. Żadna z pań nie miała zamiaru wyciągnąć ręki i przyznać się do błędu. O skali konfliktu fani dowiadują się dopiero teraz.

Mijały lata, a priorytety Edyty Górniak zdążyły ulec zmianie. Prezenterka i wokalistka spotkały się na lotnisku, aby udać się na nagranie nowego programu TVN. Edyta Górniak jako pierwsza wyciągnęła rękę i po latach wytłumaczyła opinii publicznej dawne nieporozumienie:

– W tamtym czasie poczułam się bardzo urażona. Jak idziemy przez życie, to wszystkim nam poszerza się skala różnych wrażeń, zarówno dobrych, jak i złych. Przychodzi taki moment, że niektóre sytuacje nie są już w stanie dotrzeć do nas tak głęboko, bo zmieniła nam się skala odczuwania – przyznała.

Prawda o konflikcie dopiero teraz wychodzi na jaw

Kinga Rusin wykazała się klasą i dała Edycie Górniak prezent na przeprosiny. Jak dowiedziały się media, był to ekologiczny peeling do ciała, który w zastraszającym tempie znika ze sklepowych półek.

Gwiazdy pogodziły się ze sobą w dość humorystyczny sposób, budząc przy tym zdumienie wielu fanów, którzy nie zdawali sobie sprawy z wagi dawnego konfliktu.

– Podeszłam, przywitałam się z Kingą, podałam jej rękę, powiedziałam: „Dzień dobry, chyba lecimy na ten sam program”, a ona powiedziała: „Pomidor”. Wszyscy mamy klauzule poufności i wszyscy na pytania odpowiadali pomidor – opowiada Edyta Górniak.

Kinga Rusin może mieć powody do triumfu. Osobą, która pierwsza wyciągnęła rękę była Edyta Górniak. Wokalistka przyznała, że nieporozumienie było związane z jej ówczesnym stanem emocjonalnym i dawne zarzuty wobec Rusin już się zdezaktualizowały. To z punktu widzenia fanów Edyty jest jednakowoż rzeczą straszną.

źródło: pikio.pl