Watykan: „Spojrzano tam, gdzie wskazuje anioł” – prawnik zaginionej dziewczyny otrzymał anonimowy list. Czy sprawa zostanie rozwiązana?

15-letnia Emanuela Orlandi mieszkała z rodziną w Watykanie, gdzie jej ojciec był urzędnikiem Prefektury Domu Papieskiego. Dziewczyna po raz ostatni widziana była 22 czerwca 1983 – tego dnia po lekcji gry na flecie udała się na przystanek autobusowy, z którego odjechała czarnym bmw.

Zaginięcie nastoletniej Emanueli jest chyba największą zagadką kryminalną w historii Włoch. W ciągu 36 lat pojawiało się już wiele hipotez dotyczących zaginięcia dziewczyny. Zakładano, że Emanuela została porwana przez Szare Wilki – organizację terrorystyczną z Turcji czy siatkę watykańskich pedofili albo zamordowana przez uwikłanych w seks skandal księży.

Inną, bardzo prawdopodobną wersję wydarzeń przedstawił Vincenzo Calcara, były członek sycylijskiej mafii. Twierdził on, że Orlandi nie żyje. Miała umrzeć przypadkiem podczas seks przyjęcia u wysokiej rangi duchownego i zostać pogrzebana na terenie Watykanu.

Niedawno prawnik rodziny Orlandi otrzymał anonimowy list, którego nadawca radził, by „spojrzano tam, gdzie wskazuje anioł”. Dołączono do niego fotografię grobu z figurą anioła, znajdującego się na terenie Watykanu. Po tych informacjach Watykan otworzył własne śledztwo w sprawie zaginięcia Emanueli Orlandi.

We wtorek drugiego lipca sąd w Watykanie podjął dezycję o otwarciu dwóch grobów na niewielkim niemieckim cmentarzu, znajdującym się nieopodal bazyliki Świętego Piotra. Rzecznik Stolicy Apostolskiej Alessandro Gisotti poinformował, że otwarcie grobów nastąpi 11 lipca w obecności reprezentantów prawnych rodziny Orlandi i krewnych osób pochowanych w grobach na nekropolii, a także żandarmerii watykańskiej. Ma to być pierwszy etap złożonego postępowania, obejmującego także badania DNA.


źródło: fakt.pl