W oczach Beaty Kozidrak od razu pojawią się łzy, kiedy na scenie pojawi się 74-letni Eugeniusz. Fani Wodeckiego zachwyceni

Zbigniew Wodecki to muzyk, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Wsławił się utworami takimi jak „Pszczółka maja” czy „Lubię wracać tam, gdzie byłem”. Jedną z kompozycji, a konkretnie „Zacznij od Bacha”, usłyszeć mogliśmy ostatnio w programie „Śpiewajmy razem. All together now”. Słysząc go jurorka Beata Kozidrak rozpłakała się na wizji.

Zbigniew Wodecki to postać, którą pamiętają widzowie „Tańca z gwiazdami”. Śmierć jurora, którego cechowała ogromna klasa, zdruzgotała jego fanów, ale przede wszystkim przyjaciół (między innymi piosenkarkę Alicję Majewską, z którą artysta wielokrotnie współpracował).

Kochali go wszyscy – zarówno zwykli ludzie, jak i popularne gwiazdy – między innymi Beata Kozidrak. Jurorka „All together now” wyraźnie wzruszyła się, gdy w programie zaśpiewany został jeden z hitów Wodeckiego – „Zacznij od Bacha”.

Zbigniew Wodecki uczczony w Polsacie. Zaśpiewano jego piosenkę

Podczas siódmego odcinka „All together now” doszło do bardzo nietypowej sytuacji. W pewnym momencie na scenę wszedł 74-letni Eugeniusz, który zaśpiewał piosenkę Zbigniewa Wodeckiego pt. „Zacznij od Bacha”. Utwór ten to jedna z bardziej rozpoznawalnych kompozycji skrzypka, która powstała w 2013 roku.

Reakcja zarówno publiczności, jak i jurorów, była do przewidzenia. Beata Kozidrak dosłownie popłakała się, gdy usłyszała pierwsze słowa utworu. Nic dziwnego – muzyka Wodeckiego była dla niej bardzo bliska. Artystka niebywale czule wspomina także samą osobę skrzypka.

– Podniosłam się pod koniec, ponieważ się zasłuchałam. Znałam Zbyszka. Jestem po prostu wzruszona. To był wspaniały człowiek. Szkoda, że mówimy, że był, bo powinien nadal dla nas śpiewać. Gdzieś z góry patrzy na nas i cieszy się, że możemy powracać do takich chwil i takich pięknych utworów – powiedziała wokalistka zespołu Bajm w wywiadzie dla „Radia ZET”.

Atmosfera, która udzieliła się wszystkim, zadziałała także na Aleksandrę Szwed, która po chwili również ocierała łzy.

Publiczność na moment zamarła. Wszyscy wsłuchiwali się w głos 74-letniego Eugeniusza, wyobrażając sobie, że oto są na koncercie przed samym Zbigniewem Wodeckim.

– Popłakałam się. Cudownie zaśpiewał – czytamy komentarz jednej z internautek.

źródło: pikio.plmuzotakt.pl