W aptekach i hurtowniach brakuje popularnych leków. Chorujący na nadczynność tarczycy, Parkinsona czy cukrzycę mają coraz większy problem – Euthyrox, Metformax, Glucophage i Gardasil są trudno dostępne, a przecież nie tylko poprawiają jakość życia chorego, ale także ratują życie.

1. Jakich leków może zabraknąć?
– W tej chwili zmagamy się z brakiem leków na nadciśnienie i nadczynność tarczycy. Kończą się również antydepresanty. Chorym na cukrzycę także jest ciężko znaleźć niektóre leki. Pod górkę mają w tej chwili osoby z alergią. Brakuje nam Levetiracetamu, jest to lek przeciwpadaczkowy. Z tego co sprawdzałem dzisiaj rano, nie ma go już w kilku dzielnicach Warszawy – mówi farmaceuta Karol Pietraś, który pracuje w jednej z warszawskich aptek.

Sytuacja robi się coraz trudniejsza. Na półkach w aptekach brakuje ponad 500 medykamentów.

Mamy bardzo dużo zapytań. Przychodzą ludzie w każdym wieku. Próbuję ich uspokoić i mówię, że nie ma sensu panikować. Odkąd pojawiły się informacje w mediach, drzwi apteki się nie zamykają – mówi farmaceutka z warszawskiej apteki, który chciała pozostać anonimowa.

2. Pielgrzymki po aptekach
Pacjenci skarżą się na brak dostępności leków. Bezpieczeństwo lekowe państwa nie jest jeszcze zagrożone, choć nie jest to sytuacja komfortowa. Obecny stan jest na tyle uciążliwy, że lampka alarmowa powinna się już świecić. Farmaceuci rozkładają ręce.

– Nic nie możemy zrobić. Szukamy zamienników, ale to nie wystarczy. Pacjenci dzwonią i pytają o dostępność leków. Sprawdzamy dostępność w najbliższych placówkach i nic. To stresujące. Cierpliwość każdego się kiedyś kończy – mówi Karol Pietraś.

Pacjenci szukają leków nie tylko w swojej okolicy. Chodzą od apteki do apteki, często jeżdżą z miasta do miasta. To wygląda jak aptekowa pielgrzymka. 53-letnia Beata nie mogła dostać Euthyrox 0,05 i 0,075 w swoim mieście. Jest to lek na nadczynność tarczycy:

– Endokrynolog przypisał mi ten lek dawno temu. Świetnie się sprawdzał i nigdy nie miałam żadnego problemu, aby go kupić. Aż do teraz. W moim mieście i okolicach jest niedostępny. Córka była w Poznaniu, objechała kilka aptek. Pusto. Sprawdziliśmy dostępność w Warszawie. 2 opakowania były w jednej aptece w Ursusie, kolejne 2 na Włochach. Moja recepta była na 2 opakowania. Poszłam do lekarza prywatnie, żeby dostać drugą receptę i kupić lek na zapas. Boję się, że gdy się skończą, będę musiała szukać zamienników.

Apteki przeżywają oblężenie. Pacjenci są zrezygnowani do tego stopnia, że gdy jakiś lek jest dostępny w małych ilościach, to chcą go zarezerwować, mówiąc farmaceutom, że przyjadą za kilka minut z nową receptą.

3. Kolejki po zapasową receptę
W sieci i aptekach wrze tak samo jak w gabinetach lekarskich. Pacjenci ustawiają się w kolejkach po receptę.

– Przyszedłem po drugą receptę. Mam zapas leków na cukrzyce dla syna, ale nie chcę, żeby zabrakło leku dla dziecka – mówi Karol, czekając na wizytę u diabetologa.

Nie stanowi on wyjątku. Ludzie wpadają w histerię. Każdy chce się zabezpieczyć na najgorsze. To jakiś aptekarski armagedon. Należy pamiętać, że leków jest mało i mają datę ważności.

4. Przyczyny braku leków w aptece
Skąd ta panika i dlaczego w aptekach brakuje leków? W Chinach zamknięto kilkanaście fabryk farmaceutycznych w bardzo krótkim czasie. Pokazuje to, jak duże jest uzależnienie europejskiej produkcji leków od tych wytwarzanych w Państwie Środka. Tyle wystarczyło, aby w Polsce zaczęło brakować medykamentów. Wydłużanie przerw w dostawach leków także nie odbiło się bez echa. Teraz możemy tylko czekać na rozwój sytuacji.

źródło: portal.abczdrowie.pl