Grażyna Torbicka od lat uchodzi za jedną z najpiękniejszych prezenterek telewizyjnych. Mimo iż za kilka dni skończy 60 lat, wciąż zachwyca wyglądem. – Nie wierzę w żadne diety – przyznała nam. W czym tkwi zatem sekret jej urody? 

Grażyna Torbicka uchodzi za ikonę telewizji, stylu, perfekcyjnego wyglądu, a także dobrych manier i wychowania. Choć sama utrzymuje, że są to „mity”, jedno jest pewne – wciąż zachwyca swoim wyglądem. I to nie tylko na czerwonych dywanach, czy w swoim nowym programie na TVN Fabuła „Grażyna Torbicka zaprasza”, ale również na co dzień, kiedy to pokazuje się bez makijażu.

Mogłoby się wydawać, że jej wygląd to zasługa specjalnej diety, regularnych wizyt na siłowni i zabiegów medycyny estetycznej. Prawda jest jednak zupełnie inna.

– Nie wyobrażam sobie zimy bez nart. Nie wyobrażam sobie też życia bez długich spacerów. Także to nie jest tak, że w ogóle nie uprawiam sportów. Po prostu nie biegam i nie chodzę na siłownię. Wiem, że to jest teraz modne, ale ja nigdy za tym nie przepadałam. Mimo że w szkole byłam dobra w gimnastyce i świetnie radziłam sobie na krótkich dystansach, to długie dystanse zawsze sprawiały mi problem. Zdecydowanie więcej przyjemności dają mi marszobiegi. Staram się też dbać o to, co ląduje na moim talerzu. Lepiej i łatwiej mi się żyje, gdy utrzymuję prawidłową wagę i mam dobrą sylwetkę – wyznała Michałowi Misiorkowi.

Grażyna Torbicka: przerobione twarze przestają być ciekawe
Grażyna Torbicka zdradziła w rozmowie z Plejadą, że ma jedną zasadę w kwestii odżywiania, której stara się przestrzegać.

– Nie wierzę w żadne diety. Mam swoją, która polega na tym, że jem wszystko to, co mi smakuje i na co mam ochotę, tyle że połowę porcji – przyznała gospodyni programu „Grażyna Torbicka zaprasza”.

W obecnych czasach wiele osób, niekoniecznie znanych, chce zatrzymać czas i zachować wieczną młodość. W tym celu poddaje się między innymi zabiegom medycyny estetycznej. Grażyna Torbicka jednak nie jest zwolenniczką takich rozwiązań.

– Mam wrażenie, że wszyscy coraz bardziej zdajemy sobie sprawę z tego, że poprawianie urody i próby pozostania wiecznie młodym za wszelką cenę, to droga donikąd. Czasu przecież nie zatrzymamy. To jest niemożliwe. A dodatkowo, twarz, która poddawana jest wielu zabiegom trwale zmieniającym jej rysy, przestaje być interesująca – wyjawiła.

– Bardzo łatwo jest porównać zdjęcia z teraz i przeszłości i wytknąć, co sobie poprawiliśmy. Po co nam to? Oczywiście, portale internetowe prześcigają się w prezentowaniu tego, jakie możliwości daje obecnie medycyna estetyczna. Ale każdy ma wybór. Jeśli komuś operacje czy zabiegi potrzebne są do tego, żeby miał lepsze samopoczucie, to proszę bardzo. Przecież nikomu nie będę tego zabraniała. Ale uważam, że przerobione twarze przestają być ciekawe – dodała.

Do lektury całego wywiadu zapraszamy do Plejady w piątkowy poranek. Grażyna Torbicka opowiedziała nam o znajomości z Penelope Cruz, szansach Joanny Kulig na karierę w Hollywood, a także jej nowym programie „Grażyna Torbicka zaprasza” i współpracy z TVN.

Grażyna Torbicka – kto to?
Grażyna Torbicka to córka legendy TVP Krystyny Loski. Przez 31 lat związana była z Telewizją Polską. Prowadziła tam między innymi magazyn „Kocham Kino”. W marcu 2016 roku postanowiła odejść z telewizji. Wydała wówczas oświadczenie, a jej rezygnacja z pracy w TVP poruszyła fanów. Torbicka skupiła się na promowaniu festiwalu filmowego „Dwa Brzegi”, ale wciąż mówiło się, że może znaleźć się dla niej miejsce w Polsacie. Informacja ta została skomentowana przez samą Ninę Terentiew. Od jakiegoś czasu współpracuje z TVN-em. Dziennikarka dostała swój program „Grażyna Torbicka zaprasza” na kanale TVN Fabuła (premiera w każdy piątek o 22.00), prowadzi okolicznościowe gale i festiwale, a także wydarzenia promocyjne stacji. Równoległe jest gospodynią audycji w Radiu Zet „Kocham Cię kino”.

źródło: plejada.pl