Trochę humoru w czwartek ;))) Mężczyzna postanowił pozbyć się kota…

Mężczyzna postanowił pozbyć się kota. Zapakował go w koszyk i wytargał do innej dzielnicy.

1

Zadowolony, że pozbył się problemu, wraca do domu – kot już tam jest.

Nie zrażony, na drugi dzień wywozi kota za miasto i szybciutko leci do domu. W domu zastaje kota….

Myśli sobie: „Uparta zaraza”.

Nazajutrz wywozi kota krętymi drogami 100 kilometrów od miasta. Po niedługim czasie dzwoni do domu:

2

– Jest kot? – pyta żony.
– Jest.
– To dawaj go do telefonu, bo nie wiem jak do domu wrócić…