Tomasz Kot (42 l.) ma powody do radości! Jego kariera nabiera rozpędu i to międzynarodowego. Jednak coś przyćmiewa radość aktora. Z powodu roli będzie musiał rozstać się z ukochaną żoną na jakiś czas i nie ukrywa, że bardzo go to smuci.

„Jestem bardzo szczęśliwy” – obwieścił, gdy dowiedział się, że zagra w nowym filmie Ananda Tuckera.

Tomasz Kot wcieli się w genialnego wynalazcę, Nikolę Teslę. Uznany reżyser chwali Polaka:

„Jest wybitnym aktorem i kiedy zobaczyłem jego niesamowitą kreację w ‚Zimnej wojnie’, nie miałem wątpliwości” – mówi.

To dla Tomasza wielka szansa. Martwi go tylko jedno, wyjazd za granicę na plan zdjęciowy. Oznacza długą rozłąkę z rodziną. A on nigdy nie krył, że źle się czuje z dala od żony Agnieszki i dzieci: 12-letniej Blanki i 9-letniego Leona.

Gdy grał Zbigniewa Religę, był bliski załamania, bo przez to, że pracę na planie zaczynał wcześnie rano, a wracał późno, widywał pociechy tylko podczas snu. Będzie mu też dotkliwie brakowało ukochanej, która jest miłością jego życia i najlepszym przyjacielem. Ale z jej wsparciem na pewno da sobie radę.

„Lepiej znoszę pobyt poza domem, jeśli jest o co walczyć” – wyznał kiedyś aktor, a ten film to wyzwanie na miarę jego talentu.

źródło:  pomponik.pl