To się w głowie nie mieści. Setki pasażerów, którzy w weekend podróżowali pociągiem na pewno nie zapomną tego dnia do końca życia

W niedziele na Dworcu Centralnym w Warszawie pociągi opóźnione były kilka godzin. Pasażerowie koczowali na peronach w oczekiwaniu na swój skład. Największe utrudnienia były na trasie między Warszawą, Gdańskiem i Olsztynem. A PKP w ramach przeprosin częstowały podróżnych przeterminowanymi batonikami.

To się w głowie nie mieści. Setki pasażerów, którzy w weekend podróżowali pociągiem na pewno nie zapomną tego dnia do końca życia. Mimo, że miliony Polaków dostało alerty pogodowe, to jednak nikt nie spodziewał się takich gigantycznych opóźnień pociągów. Wiele składów na Dworzec Centralny przyjeżdżało z kilkugodzinnym opóźnieniem. Tłumy podróżnych koczowało na peronach.

Wszyscy czekali na swój pociąg, by dojechać w zaplanowane miejsce. Potężne wichury zerwały trakcję na trasie Warszawa Choszczówka – Legionowo oraz na linii Świercze – Nasielsk. Uszkodzone zostały też pantografy w składzie Pendolino relacji Rzeszów – Gdynia. Ruch początkowo został całkowicie wstrzymany, a później pociągi poruszały się po jednym torze, z wykorzystaniem lokomotyw spalinowych.

Zmęczonych i wyczerpanych pasażerów w pociągach częstowano przeterminowanymi batonikami. Jeden z pasażerów zrobił zdjęcie i zamieścił post na portalu społecznościowym – Pociąg od trzech godzin stoi w szczerym polu. Informacji czy i kiedy dojedziemy do Warszawy nie ma. Na pocieszenie przyniesiono nam przeterminowaną Princessę.

źródło: se.pl