To miał być ślub z bajki.To, co zrobiła jej teściowa tuż przed ślubem odbiera mowę.

Można odnieść wrażenie, że kreacje weselne stają się o wiele gorętszym tematem, niż suknie ślubne. I trudno się temu dziwić, bo panny młode wyglądają coraz bardziej podobnie, a goście płci żeńskiej mają pod tym względem o wiele szerszy wybór. Chętnie korzystają z tej możliwości, co czasami kończy się niemałą aferą.

Nie istnieje oficjalny dress code na tę okoliczność, ale przez lata powstało kilka niepisanych zasad. Najważniejsza z nich mówi o tym, by strojem nie przyćmić głównej bohaterki uroczystości. Z tego powodu zakazane są kreacje zbyt wyzywające, jaskrawe i bardzo jasne.

Ona najwyraźniej o tym nie słyszała. Albo co gorsze – zdawała sobie sprawę i z premedytacją zagrała na nosie świeżo upieczonej synowej.

O sprawie dowiadujemy się oczywiście z Facebooka, gdzie prężnie działają tematyczne grupy. „That’s It, I’m Wedding Shaming” specjalizuje się w upokarzaniu państwa młodych i gości, którzy rzekomo nie potrafili się zachować. Tym razem pretensje wydają się jak najbardziej słuszne.

„Oto ciotka mojego męża na weselu jej własnego syna. Kobieto, co ty wyrabiasz?!” – napisała internautka i zamieściła kilka fotografii z wielkiego dnia.

Kobieta ma na sobie fantazyjną białą suknię i bardzo łatwo pomylić ją z panną młodą. Goście mogli odnieść wrażenie, że to ona ma za chwilę stanąć na ślubnym kobiercu.

„W życiu nie widziałam aż takiej desperatki. Walczy o uwagę wszelkimi dostępnymi metodami i chyba jej się to udało”.

„Chciałabym zobaczyć pannę młodą. Jej teściowa pewnie wyglądała bardziej ślubnie od niej”.

„To jedna z tych szalonych matek, które nie chcą wypuścić swojego synka z gniazdka. Najchętniej sama wzięłaby z nim ślub” – czytamy w komentarzach.

Autorka wpisu pokazała także kreację panny młodej. I w tym momencie sprawa staje się jeszcze bardziej absurdalna.

Ich suknie są niemal identyczne!

źródło:papilot.pl