Krzysztof Jackowski to najbardziej znany Polski jasnowidz. Na swoim koncie ma wiele trafnych przepowiedni. Czasem nawet jego najbardziej przerażające wizje się spełniały, co wywoływało spore przerażenie wśród sceptyków. Mężczyzna od wielu lat zabiera głos w sprawach, które poruszają społeczeństwo nie tylko polskie, ale również europejskie. Przypominamy wizje, które zgodnie z przepowiedniami okazały się prawdą.

Krzysztof Jackowski zasłynął z przewidywania lokalizacji ciał osób zaginionych, jednak jasnowidz nie ogranicza się tylko do tego typu spraw, a pole jego działania jest spore. Najwięcej emocji i zainteresowania, wzbudzają w mediach czarne scenariusze przedstawiane przez wizjonera, który niejednokrotnie przewidział już kataklizm, który może zagrażać światu.

Wizje, które się spełniły, zbudowały spore zaufanie wokół jego osoby. Kanał na YouTube, który aktywnie prowadzi, obserwuje prawie 60 tysięcy ludzi. To właśnie tam można usłyszeć treść najnowszych przepowiedni. Krzysztof Jackowski bardzo chętnie odpowiada na wszelkie pytania internautów. Mężczyzna nie ukrywa jednak, że największą satysfakcję daje mu współpraca z policją.

W wielu przypadkach jego przepowiednie okazywały się trafione. Nawet jeśli wydarzenia nie potoczyły się ze 100-procentową zgodnością, Jackowski „trafiał” co do kierunków zmian, bądź nieznacznie się mylił. Wiele trafnie przepowiedzianych wydarzeń, zatrzęsły nie tylko Europą, ale i całym światem.

Przedstawiamy wizje jasnowidza z Człuchowa, które się spełniły. Niektóre są naprawdę przerażające.

Kryzys Gospodarczy


Mężczyzna nie pomylił się przewidując wystąpienia kryzysu gospodarczego w 2008 roku.

– Budżet będzie dwa razy modyfikowany. Do pierwszego wstrząsu dojdzie na przełomie stycznia i lutego, kiedy dowiemy się, jak ten kryzys będzie wyglądał. Szczególnie trudny okres będzie od stycznia do marca, dużo zwolnień z pracy, dużo przestojów, wyraźne gospodarcze zahamowanie. W tym czasie Polacy dokładnie dowiedzą się, co to kryzys. Potrwa trzy, cztery lata. W tym czasie dokona się wiele zmian w świecie. Oczywiście to jest gdybanie, ale uważam, że kryzys doprowadzi do wojny. W Polsce jej nie będzie, ale w świecie się zakotłuje – mówił jasnowidz zapytany o wizje na 2008 roku.

Kryzys imigracyjny


Przewidział „początek rozpadu” Unii Europejskiej spowodowanego kryzysem imigracyjnym, a co za tym idzie także nawiązanie współpracy jednoczącej Europę Środkową.

– Następny rok będzie bardzo trudny. Bardzo niepokojący, dużo bardziej niż 2016 rok. W 2017 roku Unię Europejską czekają nagłe, przymusowe zmiany. Ten rok będzie przedsionkiem do podziału UE. Ostatecznie się rozpadnie. Polska w ogóle nie jest przygotowana na ten rozpad. Mam wrażenie, że Europa w 2017 roku stanie w obliczu teoretycznej wojny. Wkroczyliśmy w pewien bardzo niebezpieczne etap. Mam obawy, że to pójdzie w złym kierunku – mówił Jackowski.

Śmierć Leppera


Jackowski wiele mówił również o tajemniczej śmierci Andrzeja Leppera. Według jasnowidza, były wicepremier w rządzie PiS nie popełnił samobójstwa, tylko go zamordowano. To zdaniem zwolenników teorii o „cichym samobójcy” również sprawdzona przepowiednia. Jak wiadomo Lepper często pojawiał się u jasnowidza.

– Według mojej intuicji to nie było samobójstwo. Jestem o tym przekonany. Lepper został zamordowany. Podczas jednej z wizyt u mnie w mieszkaniu, zwłaszcza w ostatnim czasie, zadawał mi dziwne pytania. Mówił, że ktoś chce go zastraszyć. Pytał mnie, czy go zabiją – twierdzi Krzysztof.

Jasnowidz z Człuchowa dodaje także, że podczas ich ostatniego spotkania, po Lepperze nie było widać żadnych oznak depresji czy załamania, a wręcz przeciwnie. Tryskał humorem. Wyglądał na zdrowego i chciał innych zarażać optymizmem.

Rekonstrukcja rządu PiS


Słynny jasnowidz przewidział również rekonstrukcję rządu Prawa i Sprawiedliwości, która wstrząsnęła polską polityką.
– Przecież ja to zdarzenie przewidziałem, co ważne bardzo dawno temu. Pierwszy raz powiedziałem o tym publicznie w wywiadzie dla „Faktu” w ostatnich dniach maja 2016 r. . Było to w Gdańsku, po jednym z moich wykładów na Uniwersytecie Gdańskim. Tak dokładnie pamiętam, bo było to tuż przed moją operacją wszczepienia zastawki serca, która miała miejsce 1 czerwca 2016 r. W tym wywiadzie powiedziałem wówczas, że pani Beata Szydło nie dotrwa na swoim stanowisku do końca kadencji. Wówczas wydawało się to dziwne i nieprawdopodobne, bo popularność pani Premier i jej rządu rosła. Uzasadniając zmianę mówiłem, że nie będzie to wymuszone załamaniem dobrej koniunktury czy chociażby perspektywą takiego załamania. Mówiłem też, że nie spowoduje tego opozycja, bo ona będzie coraz słabsza, a pozycja PiS na scenie politycznej będzie systematycznie rosła. Mówiłem, że ta zmiana będzie wewnętrzną sprawą PiS, niemalże kosmetycznym zabiegiem – odpowiadał mężczyzna kilka dni po zmianach w partii.

Upadek giełdy


Jackowski trafnie przewidział trzęsienie ziemi na światowych giełdach z powodu wielkiej afery, która wyszła na jaw i spowodowała kryzys w gospodarce.

– Ośmiornica giełdowa! Coś dużego okaże się kompletną spekulacją. Jednak bardzo dużo ludzi może stracić poważne pieniądze, więc ostrzegam tych, którzy żyją z giełdy, tak jak w 2007 roku ostrzegałem tych, którzy mają kredyty. Polska będzie mogła jedynie się przyglądać tej aferze i modlić, by jak najmniej dostać rykoszetem – mówił jasnowidz.

Jego przepowiednie okazały się prawdziwe, bowiem początek 2018 roku był upadkiem giełdy.

Susze


Jasnowidz trafnie przewidział zeszłoroczne susze, które dotknęły nasz kraj.

– Lato podzieli Polskę na pół. Czeka nas deszczowa wiosna, a miesiące letnie będą ciepłe, zaś część Polski doświadczy suszy. Będzie to południowo-wschodnia część kraju, rejon Lublina, Rzeszowa, Białej Podlaskiej. Tam może dojść do bardzo poważnych susz przynoszących straty. Zgoła inna pogoda czeka latem zachodnią Polskę: tam na przemian spodziewajmy się deszczu i słońca – wieszczył Jackowski.

Tajemnicza śmierć pana Zbigniewa


Krzysztof Jackowski przyczynił się do odnalezienia poszukiwanego od ponad miesiąca 54-letniego mężczyzny z niewielkiej wsi Strabla na Podlasiu. Jasnowidz nie miał wątpliwości, że zaginiony nie żyje. Sporządził również mapkę, na której precyzyjnie wskazał miejsce, w którym miały znajdować się zwłoki. W ciągu zaledwie 1,5 godziny rodzina odnalazła ciało pana Zbigniewa.

– Otrzymałem list od rodziny zaginionego. Otworzyłem go we wtorek, około godziny 13–14. Z koperty wyjąłem szarą, znoszoną bluzę. Chwilę ją trzymałem. Spojrzałem na zdjęcie tego człowieka. Starałem się zrozumieć, co mogło się stać. Ostatni raz widziany był przy jakimś sklepie… Teoretycznie o niczym to nie świadczy. Może uciekł? Może chciał zapomnieć o problemach? Jego rodzinne strony to bardzo biedny rejon. Zapaliłem papierosa i właśnie wtedy miałem wizję, że on nie żyje i znajduje się w pobliżu wody. Zawsze w takich sytuacjach próbuję sobie wyobrazić, jak to wygląda z góry. Następnie sporządzam odręczny rysunek, który później konfrontuję z mapą. Tak robię od lat. Wówczas ustaliłem miejsce, w którym znajdowały się zwłoki. Opis swojej wizji i mapkę wysłałem rodzinie mailem. Jeszcze tego samego dnia, około godziny 16, otrzymałem od nich telefon z informacją, że odnaleźli ciało. Było w miejscu, które wskazałem – relacjonuje jasnowidz.

Odnalezienie ciał nastolatek


Jackowski zaznaczył na mapie miejsce, w którym miało dojść do zdarzenia i notatki przesłał do rodziny jednej z dziewczyn. Jak mówi na opublikowanym nagraniu, rodzina po otrzymaniu jego wiadomości udała się we wskazane miejsce, ale nie znaleźli żadnych śladów. Następnego dnia, w piątek, rodzina znów wybrała się nad rzekę wraz z policją. Jasnowidz miał telefonicznie naprowadzać policjantów na ślady zaginionych.

– Poszukiwania w tym miejscu zaczęły się tylko dlatego, że ja wskazałem to miejsce – twierdzi Jackowski.

Samochód wyłowiono z rzeki zaledwie o 180 m dalej, niż wskazał to Jackowski.

źródło: pikio.pl