W komunikacji miejskiej często dochodzi do dziwnych, zabawnych albo niebezpiecznych sytuacji. Ostatecznie, do tramwaju, pociągu czy autobusu może wejść praktycznie każdy. Przekonali się o tym Kanadyjczycy. To tam do wagonu wtargnął bardzo agresywny mężczyzna. Trudno było powiedzieć, czy był pod wpływem narkotyków lub dopalaczy. Możliwe, że cierpiał na chorobę psychiczną. Pewne jest tylko to, że krzycząc i wyzywając wszystkich śmiertelnie wystraszył. Wszystkich, oprócz tej jednej kobiety… Siedemdziesięciolatka zrobiła coś niesamowitego!

Świadkiem zdarzenia był 26-letni Ehab Taha. Jak wszystkich innych, tak i jego sparaliżował wybuch agresji jednego ze współpasażerów. Dopiero po tym, co zrobiła starsza pani, Ehab ośmielił się wyjąć telefon i zrobić zdjęcie, które właśnie widzicie, by podzielić się tym, co zaszło, z innymi.

Siedemdziesięcioletnia pani zawstydziła wszystkich podróżujących metrem. Gdy agresywny mężczyzna zaczął słownie atakować wszystkich po kolei, a potem z furią chciał wyjść, ona po prostu… złapała go za rękę. Prosty gest najbardziej zdumiał agresora, który usiadł na ziemi i… miał łzy w oczach. Nie spodziewał się aktu dobroci. Autor tego zdjęcia rozmawiał później z kobietą, która powiedziała, że „jest matką i widziała po nim, że potrzebował kogoś dotknąć”. A potem rozpłakała się.

Empatia tej pani wzbudza szacunek. Nawet przez chwilę nie zastanowiła się nad tym, jak nieobliczalny mężczyzna mógł zareagować na jej gest. Po prostu chciała pomóc… A wszyscy inni powinni się wstydzić.

1

źródło: podaj.to