Takiej zniewagi Pawłowicz nie mogła znieść. Sprawa dotyczy jej wyglądu. Co o tym myślisz?

Co jak co, ale dla każdej kobiety złośliwe komentarze pod adresem jej wyglądu są wyjątkowo bolesne. Tak też się stało w przypadku Krystyny Pawłowicz. Posłanka, która nie da sobie w kaszę dmuchać, weszła w ostrą dyskusję na temat swojego wyglądu. A wszystko zaczęło się od najnowszego zdjęcia pierwszej damy Agaty Dudy.

Posłanka Krystyna Pawłowicz jest jedną z bardziej aktywnych parlamentarzystek na Twitterze. To tam komentuje bieżące sprawy polityczne i społeczne, ale jak każda kobieta bardzo też zwraca uwagę na wygląd. Ale po kolei… Pod koniec zeszłego tygodnia para prezydencka gościła japońską parę książęcą, a media obiegły zdjęcia ze spotkania Agaty Dudy z księżną Kiko. Nasza pierwsza dama założyła na spotkanie sukienkę w kolorze fuksji i fascynator (stroik na głowę) o takiej samej barwie. I to właśnie stało się powodem do złośliwych komentarzy w Internecie, jedna z internautek nazwała jej stylizację „okropną”. Na taki komentarz zareagowała Krystyna Pawłowicz i stanęła w obronie pierwszej damy:- Za to ta pani w kółku ma niezłą uniwersalną,ponadczasową „stylówkę”…,czy jak to się tam u niej nazywa…- napisała wzburzona… no i się zaczęło! Jedna z kobiet zarzuciła Pawłowicz, że nie zna się na dobrym stylu: – Pani Krysiu o stylówkach to niech pani lepiej nie pisze – i pokazała zdjęcie posłanki w szarym płaszczu, dodając, że parlamentarzystka kompletnie nie ma stylu. Tego dla Pawłowicz było za wiele! – A co konkretnie nie podoba się pani na tym zdjęciu? Kolory, wzory…? A, i proszę pokazać swoją „stylówkę” to dalej pogadamy… – zaczęła drążyć, bo takie słowa ubodłyby każdą kobietę

– Co się pani U MNIE nie podoba na MOIM zdjęciu (…) – chciała koniecznie dowiedzieć się posłanka. No i się dowiedziała: – Niekobieco tak szaro-buro i te siatki jeśli już zakupy to jakiś fajny shopper. Wtedy Pawłowicz postanowiła krok, po kroku wyjaśnić, co i dlaczego nosi: – Jesień,przed Dworcem Central.,deszcz,po wyjściu z pociągu czekam na zamówioną taks.Wełniany czarno-szary,luźny tkany płaszcz ze skórzanym,lakierow. kołnierzykiem stójką plus czarne rajstopy plus czarne,lekkie buciki z goretexu.W ręku torebki z zakupami,też tych kolorów. Co źle? Krytyka bardzo ją zabolała, dodatkowo posłanka uznała, że to zwykły hejt nie mający nic wspólnego z rozmową na temat mody: – Mam prawie 70 lat i jesienią nie noszę „generalnie trochę kolorów”. Powinna się pani tu raczej wycofać ze swej oceny, bo jest wyłącznie wynikiem nieuzasadnionej niechęci do mnie. I bez mozaiki „kolorów” wyglądam nienajgorzej. Ale ponieważ to pani mnie zaczepiła, to proszę teraz z klasą przeprosić mnie za swe nieuzasadnione przygany,które były tylko hejtem…

My tylko nieśmiało przypomnimy, że są gwiazdy po 60-tce, które noszą kolorowe stroje, niczym rajskie ptaki. Wystarczy spojrzeć na Magdę Gessler czy Marylę Rodowicz.

źródło: se.pl