Tajemnica Trójkąta Bermudzkiego rozwiązana. To nie UFO porywa statki i samoloty

Trójkąt Bermudzki to jedna z najpopularniejszych teorii spiskowych na świecie. Po raz kolejny rozwiązano zagadkę tajemniczego miejsca, w którym przez lata znikały statki, samoloty i okręty podwodne.

Pod tajemniczą nazwą Trójkąt Bermudzki, kryje się obszar na Oceanie Atlantyckim miedzy Bermudami, Florydą, a Portoryko. Jednak wersji granic terenu objętego legendą jest równie dużo, co samych teorii.

Większość z nich głosi, że w podanych okolicach od lat giną samoloty, statki, okręty i ludzie. Mówi się, że takich incydentów jest tam o wiele więcej niż w innych rejonach oceanów. Oprócz tego wszystkim zniknięciom mają towarzyszyć dziwne okoliczności.

1

W publikacjach dotyczących Trójkąta Bermudzkiego czytamy relacje nawigujących statki i samoloty, którzy opowiadają o nagłym zaniku kontaktu z pilotami. Często pojawiają się głosy, że na terenie Trójkąta nie działają kompasy, a komputery na statkach szaleją i odmawiają współpracy.

Ludzie przez lata próbowali tłumaczyć dziesiątki tajemniczych zaginięć. Jedna z najpopularniejszych teorii to działania UFO. Charles Berlitz w swojej książce „Trójkąt Bermudzki i inne tajemnice” twierdzi, że mieszkańcy innych planet mogli porywać ziemskie statki i samoloty do badań. Dzięki zdobyczom szacowali stopień zaawansowania technicznego Ziemi oraz iloraz inteligencji jej mieszkańców.

Jednak podobnych głosów nie popiera żadna światowa organizacja. National Oceanic and Atmospheric Administration (NOAA) czy choćby Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych nie uznają istnienia Trójkąta.

Statystyki również przeczą wszelkim teoriom spiskowym. Wyraźnie pokazują, że na terenie Trójkąta Bermudzkiego nie dochodzi do większej ilości zaginięć niż w innych rejonach oceanów. Oceanograf z University of Southampton, Simon Boxall zasugerował, że rozwiązanie zagadki może być o wiele mniej ekscytujące, a powodem zniknięć są silne burze i monstrualne fale.

Jak podaje wprost.pl, sugestię potwierdziły badania z wykorzystaniem repliki statku USS Cyclops zaginionego w Trójkącie Bermudzkim w 1918 roku. Naukowcy spróbowali odtworzyć tamtą sytuację przy użyciu specjalnych symulatorów Okazało się wówczas, że fale w badanym rejonie mogą osiągać nawet 30 metrów, co umożliwia im zatopienie większości statków.

Źródło:buzz.gazeta.pl

Share