Szpitale będą jak poczta. To już chyba przegięcie…

System kolejkowy przybliży nas do lekarza? Ministerstwo zdrowia Łukasza Szumowskiego (46 l.) chce wdrożyć w życie taki pomysł. Dla czterech szpitali w Polsce chce zakupić specjalne, przypominające te znane z poczty, systemy kolejkowe. Mają one wskazywać pacjentom Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych, ile przyjdzie im czekać w kolejce po pomoc.

Niedawno ogłoszono błyskawiczny przetarg w tej sprawie. Pilotażowo systemy mają być zainstalowane w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku, w SPZOZ w Brzesku, w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Częstochowie oraz w Samodzielnym Publicznym Dziecięcym Szpitalu w Warszawie. W ich skład wejdą m.in. automaty biletowe, wyświetlacze oraz nagłośnienie – wszystko niemal tak samo jak w placówkach poczty. Tam biletomaty zdają egzamin, ale przecież chorych z kolejek na SOR trudno porównywać z tymi chcącymi zrealizować awizo czy opłacić rachunki!

Ministerstwo zapewnia, że nowy system ma „usprawnić ruch chorych w SOR” oraz „poprawić satysfakcję pacjentów”. Każdy, kto stawi się na SOR zostanie wstępnie przebadany przez lekarza, a potem dostanie numerek do odpowiedniej kolejki. Plus jest taki, że chory będzie wiedział, ile będzie czekać na pomoc lekarską. Ale samej kolejki to przecież nie skróci!

Ile to będzie kosztować? Resort zdrowia nie ujawnia. – Pieniądze na biletomaty powinno się przeznaczyć na sprzęt i lekarzy – mówi Faktowi Marcin Sobotka rzecznik Okręgowej Izby Lekarskiej. Dodaje, że pomysł ministerstwa zdrowia prowadzi do absurdu, jakim jest zrównanie służącego ratowaniu życia SOR ze zwykłą placówką medyczną, do której prawo ma dostać się każdy.

Resort zdrowia mocno forsuje swój pomysł. Chce, by systemy kolejkowe w tych czterech szpitalach były zainstalowane do marca 2019 r.

Szpital Kopernika musi zamknąć SOR. Kiedy i na jak długo?

źródło: fakt.pl

Share