Choć z miejsca stał się celebrytą, a o jego narodzinach w marcu rozpisywały się gazety na całym świecie, to pingwin albinos z Gdańska nie miał łatwego początku w ogrodzie zoologicznym. Inne pingwiny nie chciały zaakceptować odmieńca, a pracownicy zoo musieli oddzielić go od reszty stada. Teraz wszystko się zmieniło.

Ich zażyłość zaczęła wzrastać, aż w końcu albinos stał się ulubieńcem stada! Ciocie, wujkowie i rówieśnicy wyjątkowego osobnika nie tylko polubili, a nawet zaczęli chronić! Gdy ktoś zbliża się do wybiegu, stado podbiega do albinosa i ustawia się wokół niego tworząc barierę przed ewentualnym niebezpieczeństwem.

– Dobrze, że ten pingwin wykluł się w naszym zoo – mówi Michał Targowski, dyrektor ogrodu zoologicznego w Gdańsku. – W warunkach naturalnych nie miałby większych szans. Drapieżniki w pierwszej kolejności zwróciłyby uwagę właśnie na niego.

źródło: fakt.pl