Weronika Rosati o bójce między Śmigielskim, a jej chłopakiem

O rozstaniu Weroniki Rosati i Roberta Śmigielskiego nadal jest głośno. Na światło dzienne wychodzą kolejne kontrowersyjne fakty. Proces sądowy w sprawie przemocy domowej toczy się nie tylko w polskim sądzie, ale odbył się również w USA. Tam Rosati uzyskała zakaz zbliżania się jej byłego partnera do niej i jej córki. Okazuje się, że se.pl dotarł do zeznań sądowych, które złożyła gwiazda w Stanach. Zobaczcie, jak opisała bójkę jej nowego partnera ze Śmigielskim!

Czy Robert Śmigielski zaatakował Weronikę Rosati?
Weronika Rosati przed sądem w Los Angeles opisała, jak została zaatakowana przez byłego partnera w pokoju hotelowym w Warszawie. Na pomoc aktorce ruszył jej nowy partner oraz jej znajomi. „Super Express” dotarł do zeznań gwiazdy, w których szczegółowo opisała to wydarzenie:

W maju 2018 roku zerwałam ze Śmigielskim, ale przypadkowo natrafiłam na niego w styczniu 2019 roku. Zaczął mnie straszyć, że mnie zniszczy i moją reputacje też. Obrzucał mnie wyzwiskami i nie pozwalał mi odejść, przycisnął mnie w kącie. W tym samym czasie mój chłopak wychodził z łazienki. Osłonił mnie swoim ramieniem i odepchnął Roberta. Powiedział mu, by zostawił nas w spokoju i nie zbliżał się do nas. Robert próbował mnie złapać za ramię i zaczął się kłócić. W mojej obronie stanęli też moi koledzy z pracy. Kazano mu opuścić pomieszczenie – czytamy na se.pl

To zeznanie pomogło Weronice Rosati uzyskać zakaz zbliżania się do niej, jej córki, a nawet psa na ok. 90 metrów.

Jak tę samą sytuację ocenia świadek zdarzenia? Okazuje się, że „Super Express” dotarł do świadka tej sytuacji, który ocenił ją zupełnie inaczej niż Weronika Rosati:

Poszliśmy tam z Robertem na herbatkę i przyjacielską pogawędkę. Przypadkiem natknęliśmy się tam na Panią Rosati z jej nowym partnerem, ale nie było żadnej pyskówki czy szarpaniny. Choć na pewno nie była to komfortowa sytuacja dla Roberta – powiedział znajomy Śmigielskiego.

Niedawno gwiazda udzieliła szczerego i poruszającego wywiadu dla „Wysokich Obcasów”, gdzie przyznała, że była ofiarą przemocy „fizycznej, psychicznej, ekonomicznej, werbalnej”. Teraz w sądzie trwa batalia o alimenty, a dopóki się nie zakończy, pewnie jeszcze nie raz usłyszymy o parze!