Dramat 25-letniej Brytyjki z Essex. Alexandra Vignon została zaatakowana przez nożownika. Sprawca zadał jej aż 11 ciosów nożem. Przeżyła atak, bo przed wyjściem z domu nie założyła szalika! Sprawca sam zgłosił się na policję. Został mu postawiony zarzut usiłowania zabójstwa. Teraz sąd skazał go na 16 lat.

W marcu ubiegłego roku 25-letnia Alexandra Vignon wyszła z domu i pojechała do pracy. W ostatnim momencie wzięła jeszcze z przedpokoju szalik, który – jak się później okazało – uratował jej życie. Kobieta była już prawie na miejscu, gdy nagle zaatakował ją mężczyzna. Sprawca zadał jej aż 11 ciosów nożem. Uderzał na oślep, chciał zabić. 25-latka miała rany pleców, piersi, brzucha, rąk i szyi.

– Tego dnia powinnam umrzeć. Wszędzie była krew – mówiła Alexandra w rozmowie z „The Mirror”. – Lekarze uświadomili mi, że gdyby nie szalik, którym szczelnie owinęłam szyję, z pewnością nie byłoby mnie już na tym świecie – wspomina.

Sprawcą okazał się 24-letni James Thomas. Mężczyzna sam zgłosił się na posterunek policji po ataku. Jak przyznał podczas licznych przesłuchań, od 10 lat fantazjował na temat tego, aby kogoś zabić. Opowiedział funkcjonariuszom jak w dniu, w którym zdecydował się na morderstwo kupował nóż i jak chował go do czarnej foliowej torby, aby nie wzbudzać podejrzeń. Jak wyznał, zaatakowana kobieta była przypadkową ofiarą.

– Ten niczym niesprowokowany atak mógł pozbawić życia niewinną kobietę. Jedyną winą Alexandry Vigdnon było to, że znalazła się w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie. Bez żadnego ostrzeżenia jej życie zostało przewrócone do góry nogami – mówiła Layla Barker, funkcjonariusz policji z Southend.

Nożownik został oskarżony o próbę usiłowania zabójstwa. Kilka tygodni temu sąd wymierzył mu karę 16 lat bezwzględnego pozbawienia więzienia.

Alexandra do dziś odczuwa skutki ataku. Z powodu uszkodzenia nerwów, kobiecie często drętwieje prawa strona twarzy. Ponadto, na jej ciele widać liczne blizny. Jednak, jak sama przyznaje, nie zamierza ich ukrywać. Alexandra planuje zostać trenerką fitness. Rozpoczęła już nawet specjalne kursy, dzięki którym będzie mogła wykonywać ten zawód.

Napastnik przyznał, że od 10 lat marzył, by „kogoś zabić”

Życie kobiety uratował szalik, który miała zawiązany na szyi

źródło: fakt.pl