Syn Szydło chodzi po kolędzie. Wiemy co mówią o nim parafianie

Beata Szydło może mieć powody do dumy. Jej syn jest właśnie w trakcie swojej drugiej kolędy duszpasterskiej. Jak radzi sobie potomek byłej premier w trakcie posługi? Parafianie zabrali głos.

Beata Szydło zawsze szczyciła się drogą, jaką obrało jej dziecko. Nie da się ukryć, że ksiądz Tymoteusz zawsze był dla kobiety przysłowiowym oczkiem w głowie, a ta z wielką dumą przyjęła decyzję swojego dziecka o wybraniu zawodu księdza. Okazuje się, że jej syn radzi sobie w swojej roli bardzo dobrze, o czym przekonani są wszyscy mieszkańcy parafii, w której pracuje.

Beata Szydło pęka z dumy. Pochlebne opinie o pracy jej syna

Piastujący stanowisko wikariusza na parafii w Buczkowicach duchowny jest osobą powszechnie lubianą i szanowaną wśród mieszkańców miejscowości, a dzięki swojemu pochodzeniu jest traktowany przez lokalną społeczność niemalże jak gwiazda show-biznesu. Chętnych na odwiedziny kolędującego 29-latka było w tym roku bardzo wielu. Niektórzy z parafian wzięli specjalnie wolne w pracy, aby to właśnie syn Szydło mógł im pobłogosławić.

– To jest bardzo w porządku, dobry ksiądz. Był u nas po raz pierwszy z kolędą i bardzo ciekawie się nam rozmawiało. Ma dobre kazania. W dodatku dużo robi dla dzieci. Prowadzi scholę. Niedawno koncert dzieciakom zorganizował. Ciągle się też kształci. Byle tak dalej – powiedział w rozmowie z SuperExpressem jeden z wiernych.

Z kolei kolejny z parafian zaznacza, że syn byłej prezes Rady Ministrów unika w trakcie rozmów z wiernymi tematów czysto politycznych.

– Chodzę do kościoła co tydzień. Powiedziałbym, że jest bardzo mądrym księdzem i człowiekiem. Polityką nie zajmuje się wcale, tylko parafią, a dzieci to po prostu do niego lgną – powiedział mieszkaniec Buczkowic.

Matka wspiera syna od pierwszych chwil kapłaństwa

Na tak pochlebne recenzje ze strony parafian matka księdza z Buczkowic reaguje z wielką dumą i zadowoleniem. Jak sama mówiła w trakcie święceń kapłańskich swojego syna, było to marzenie jej dziecka, a dla niej jako matki najbardziej liczy się to, aby był szczęśliwy.

– Dla nas najważniejsze jest to, że Tymoteusz jest szczęśliwy, że spełnił swoje marzenie – mówiła była premier tuż po wyświęceniu Tymoteusza Szydło na kapłana.

źródło: pikio.pl

Share