Świeżo upieczona żona pocięła swoją suknię ślubną na 17 kawałków i zrobiła z nich ubranka dla kogoś bardzo wyjątkowego…

Suknia ślubna to piękna pamiątka, z którą na dobrą sprawę nie wiadomo co zrobić. Szkoda sprzedać, nie ma sensu trzymać w szafie, więcej się nie przyda, córka pewnie będzie wolała kupić sobie inny model na własny ślub. Kilka panien młodych wpadło na wspaniały pomysł! Ich białe suknie wspierają szczytny cel, chociaż wszystkie panie mają nadzieję, że nigdy nie będzie potrzeby skorzystania z ich pomocy…

Ostatnio do grona świeżo upieczonych żon dołączyła Justi Bates. Tym samym mogła przyłączyć się do grupy na Facebooku, która zrzesza panny młode, które chcą przerobić swoje suknie ślubne w szczytnym celu. To, co widzicie na zdjęciu, to właśnie jedna z siedemnastu malutkich sukienek, jakie udało się wykonać z jednej dużej sukni.

1

„Sukienki dla aniołków” są za małe na dzieci prowadzone do chrztu. Te piękne ubranka mają inne zadanie…

2

Ubiera się w nie zmarłe noworodki lub te, które urodziły się martwe. Często dla takich maluszków nie da się nic kupić, brakuje ubrań, a ich rodzice na pewno chcieliby je pochować w godny sposób.

3

Suknie ślubne idealnie się nadają: są wykonane z pięknych materiałów. Dodatkowo, młode mężatki ozdabiają sukienki dla aniołków koronką czy perłami.

4

Ubranka są wysyłane na oddziały intensywnej terapii z nadzieją, że nikt nigdy po nie nie sięgnie…

5

Ten pomysł to też duże wsparcie dla rodziców, którzy muszą pochować swoje dziecko… Po pierwsze nie muszą się martwić o strój dla noworodka, a po drugie sukienka (są różne kroje dla chłopców i dziewczynek) sprawia, że uroczystość nabiera wyjątkowego charakteru i przypomina o tym, że zawsze w jakiś sposób złe chwile przeplatają się z dobrymi. Ostatecznie, suknia ślubna jest symbolem radości.

6

Nie sądzicie, że to piękny gest ze strony panien młodych? Dzięki temu ich kreacje znajdą nowe zastosowanie, choć miejmy nadzieję, że nikt nigdy nie będzie musiał w nich wystąpić…

7

źródło: podaj.to