Stał się cud. Żona uratowała męża: zamiast wyciągnąć wtyczkę i pożegnać się, żona pochyliła się, by…

Mężczyzna doznał poważnego udaru, pod nieobecność żony. Scott był w domu z dziećmi sam. Tego dnia Danielle odebrała telefon, którego nigdy nie zapomni.

1

„Zadzwonił do mnie i mówił nieskładnie. Powiedział, że bardzo boli go głowa i że coś jest nie tak”.

Danielle wezwała karetkę i zespół ratowniczy szybko zabrał Scotta do szpitala.

„Kiedy ratownicy wkładali Scotta do karetki, jego ciśnienie krwi wzrosło, powodując, że płyn dostał się do płuc” – opowiada łamiącym się głosem Danielle.

„To wyglądało naprawdę źle” – dodała Danielle połykając łzy: „Czasami trudno o tym mówić”.

Ratownicy musieli intubować Scotta w karetce. W szpitalu lekarze zachęcali Danielle, by była przygotowana na najgorsze i by zadzwoniła do reszty rodziny.

Powiedziano jej, że jej mąż prawdopodobnie nie przetrwa nocy.

Scott doznał pęknięcia tętniaka tętniczo-żylnego w pobliżu pnia mózgu. Tętniak, który towarzyszył mu od urodzenia, spowodował udar.

Kiedy chirurdzy próbowali powstrzymać krwawienie w mózgu, Scott doznał ataku serca. To bardzo pogarszało sprawę.

„Stracili go na kilka minut” – powiedziała Danielle.

Tydzień po operacji Scott nie reagował na dotyk, nie ruszał oczami.

Lekarze ostrzegali Danielle, że prawdopodobnie nigdy się nie obudzi, że jej mąż prawdopodobnie nigdy już nie odzyska przytomności, ani nie będzie normalnie funkcjonował, nie mówiąc już o tym, że kiedykolwiek będzie mógł ją pocałować lub powiedzieć, że ją kocha.

„Powiedzieli mi, żebym odpuściła i pozwoliła mu odejść” – powiedziała Danielle.

Ale ona nie chciała wierzyć w ich tragiczne prognozy. Wiedziała o czymś, czego nawet lekarze nie wiedzieli – znała siłę ducha Scotta.

Zamiast wyciągnąć wtyczkę i pożegnać się, Danielle pochyliła się, by pocałować umierającego męża i dodać mu sił do walki. Kiedy przyłożyła usta do jego martwego ciała, poczuła coś, czego się nie spodziewała: Scott oddał jej pocałunek.

Potem myślała, że jej się wydawało. Ale ten mały znak wystarczył, by podtrzymywać jego życie, a bieg ich życia zmienił się na zawsze.

Z nowo odkrytą nadzieją Danielle walczyła by Scott wyzdrowiał.

Jej wiara powoli przywracała go do życia. Po pięciu tygodniach rehabilitacji płucnej Scott nie potrzebował już respiratora.

„Jest muzykiem, więc przyniosłam gitarę i on chwycił ją. Lekarze stwierdzili, że to tylko odruch.”

Danielle wiedziała, że Scott nie ma szans mówić z powodu tracheotomii, nacięcia w tchawicy, więc zakryła chirurgicznie stworzone drogi oddechowe w szyi Scotta – i zaczął z nią rozmawiać.

„Pierwsze słowa brzmiały:„ Kocham cię ”, drugie„ daj mi leki przeciwbólowe ”. Potem, kiedy lekarze zapytali go „ co grasz? ”, Powiedział „instrument ”. Lekarze zaczęli wierzyć w nas.”

2

Z tym niepodważalnym dowodem jego woli walki lekarze w końcu zaczęli wierzyć w Scotta.

Został przeniesiony do Rehab and Nursing Center Spectrum Health i spędzał sześć dni w tygodniu na rehabilitacji przez kolejne 16 tygodni.

Terapeuci i lekarze wykorzystywali muzykoterapię i instrumenty w ramach leczenia mowy, terapii zajęciowych i fizycznych, aby pomóc Scottowi odzyskać siły i koordynację.

Wreszcie, po 16 tygodniach, Scott wracał do domu – i zamierzał zrobić to na własnych nogach.

„Wyszedł na noszach, poruszając tylko prawą ręką, i wrócił z chodzikiem z jedną ręką w górze ”– mówi z podziwem dla męża, Danielle.

Scotta nadal czeka długa droga do zdrowia, ale robi postępy krok po kroku.

„Znów gra na gitarze. Gra na perkusji. A niedawno nie mógł połykać. Przez dziewięć miesięcy miał rurkę do karmienia, ale teraz może jeść wszystko, co chce” – wychwala go Danielle.

Myślę, że największe cuda medyczne zdarzają się, gdy wierzymy, że mogą się zdarzyć i troszczymy się o to, by myśleć w ten sposób!

Największą rzeczą, jaką możesz dać komuś, jest szansa.

Zbyt wielu ludzi przyjmuje małżeństwo za oczywiste, odrzucając poświęcenie, gdy nie jest już łatwo ani wygodnie.

Na szczęście Danielle Hawkins złożyła przysięgę, że pozostanie niezłomna wobec męża „w chorobie i zdrowiu, na dobre i złe” i pamiętała o tych słowach, gdy walczyła nie poddając się.

Wytrwałość tej pary jest dowodem na to, że silna więź może pokonać nawet największe przeszkody – a nasza intuicja może być bardziej wiarygodna niż jakikolwiek test medyczny.

źródło: webniusy.com