Śmierdzące wije atakują mieszkańców miasta. Rozpoczęły się chemiczne opryski. Czy są niebezpieczne dla ludzi?

Urząd Miasta i Gminy Ogrodzieniec podjął decyzję o eliminacji wijów, które uprzykrzają życie mieszkańcom. Przed śmierdzącymi, a dla wielu ludzi także obrzydliwymi stworzeniami, mają ochronić ludzi chemiczne opryski.

Wije to ciemnobrązowe krocionogi, mające kilka centymetrów długości i kilkadziesiąt nóg. Zwierzęta te wydzielają nieprzyjemny zapach. Są one problemem również dlatego, że bardzo szybko się rozmnażają i pokrywają elewacje budynków, a zdarza się, że próbują wejść do wnętrz domów. Krocionogi lubią wilgoć, dlatego w czasie upałów szukają schronienia – pod liśćmi, kamieniami, doniczkami, a czasem także w piwnicach i pomieszczeniach znajdujących się na najniższej kondygnacji budynków. Z problemem rosnącej populacji wijów gmina Ogrodzieniec zmaga się od kilku lat.

Gmina Ogrodzieniec walczy z wijami. Rozpoczęły się chemiczne opryski
Podobnie jak w poprzednim roku, tak i tego lata mieszkańcy gminy Ogrodzieniec zaczęli się skarżyć na rosnącą liczbę wijów w ich otoczeniu. Na razie mierzą się z nimi mieszkańcy ulicy Kościuszki, jednak istnieje prawdopodobieństwo, że wije dadzą się we znaki także w innych częściach gminy. Aby temu zapobiec, Urząd Miasta i Gminy Ogrodzieniec podjął decyzję o eliminacji wijów. Rozpoczęły się opryski chemiczne, za których przeprowadzenie odpowiadają funkcjonariusze OSP Kiełkowice – relacjonuje „Dziennik Zachodni”.

– To nie jest stan nadzwyczajny. Otrzymaliśmy zgłoszenia od mieszkańców. Przeprowadziliśmy wizje w terenie i zdecydowaliśmy się na podjęcie działań, które pomogą mieszkańcom naszej gminy. To przypadki pojedynczych posesji – powiedział gazecie Marek Kwoczała, główny specjalista ds. bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego w Urzędzie Miasta i Gminy Ogrodzieniec.

Żeby opryski chemiczne przyniosły oczekiwany rezultat, muszą zostać powtórzone kilkakrotnie.

Czy wije są niebezpieczne dla ludzi?
Wije mogą stanowić niebezpieczeństwo dla zdrowia ludzi. Stanowią zagrożenie epidemiologiczne poprzez bierne przenoszenie bakterii. Co więcej, wydzielana przez nie substancja, której używają do odstraszania wrogów, może mieć działanie rakotwórcze. Należy jednak podkreślić, że wije nie atakują ludzi. Krocionogi są w dużej mierze problemem natury estetycznej, ponieważ wiele osób uważa, że są obrzydliwe.

– Obecnie nie ma skutecznych metod zwalczania lub precyzyjnie ograniczenia wzrostu populacji krocionogów – powiedział „Dziennikowi Zachodniemu” dr Grzegorz Kania z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

źródło: wiadomosci.gazeta.pl