Słynny dąb Bartek został genetycznie sklonowany w 250 kopiach. Są chętni na zakup

– Chociaż sadzonka ma zaledwie kilkadziesiąt centymetrów to jest dokładną kopią genetyczną dębu Bartek. W sensie fizjologicznym małe drzewko jest równie starą rośliną jak słynny pomnik przyrody – mówi WP leśniczy Stanisław Sęktas z Leśnego Arboretum im. prof. Stefana Białoboka w Sycowie.

W tej pracowni sklonowano w 250 kopiach słynny pomnik przyrody. Liczący ponad 650 dąb Bartek jest już tak stary, że nie daje żołędzi. Najpewniejszym sposobem jego rozmnożenia jest pozyskanie z niego fragmentów gałązek (zrazów) i zaszczepienie ich na innej sadzonce dębu.

Kiedy ślad po połączeniu roślin zrośnie się i zabliźni, tę młodą część przycina się. Po ukorzenieniu powstaje wierna kopia genetyczna poczciwego Bartka. Jest szansa, że odziedziczy również cechę długowieczności genetycznego bliźniaka.

Nieoczekiwanie, pomysł leśników spotkał się już ze sporym zainteresowaniem potencjalnych klientów. To w końcu rzadki rarytas, zasadzić w ogródku drzewo będące kopią najbardziej znanego polskiego dębu.

Zaraz po publikacji informacji, leśnicy spotkali się z prośbami odsprzedaży sadzonek oraz propozycjami sklonowania innych wiekowych dębów: Chrobrego z Borów Dolnośląskich i Warcisława, rosnącego niedaleko Ustronia Morskiego.

Niestety, przeznaczenie kopii Bartka jest niekomercyjne. – Uznaliśmy, że sadzonki posłużą do uczczenia 100 rocznicy odzyskania niepodległości. Nowe Bartki właśnie dotarły do gospodarstwa szkółkarskiego Nadleśnictwa Daleszyce i powoli „rozjeżdżają” się do poszczególnych nadleśnictw.

Niebawem będą wysadzane podczas lokalnych uroczystości upamiętniających doniosłe w historii kraju wydarzenie 1918 roku – informują Lasy Państwowe.

Dąb Bartek już prawie obumarł ponieważ w wyniku próchnienia żywa tkanka w jego pniu głównym ma zaledwie 20 cm grubości. Stoi tylko dlatego, że główne konary podtrzymywane jest specjalnymi podporami. Co roku odżywają pomysły na ratowanie drzewa.

Pojawił się nawet wyceniany na 2 mln zł projekt budowy łuku podtrzymującego drzewo. Pod koniec grudnia 2017 roku Bartek został obstawiony kamerami internetowymi. Choć trudno w to uwierzyć, codziennietransmisję on-line ze spokojnego, niewzruszonego niczym życia dębu ogląda kilkaset osób.