W jednej z poznańskich parafii chłopczyk sypał kwiatki podczas procesji. Jeden z księży oburzył się tym faktem i lakonicznie wyraził swoje zdanie na ten temat na Twitterze. Jego wpis wywołał burzę. Dwie frakcje: konserwatywna i liberalna starły się na ostro. To była prawdziwa awantura!

W jednej z poznańskich parafii chłopiec sypał kwiatki podczas procesji, która odbyła się w Boże Ciało. Mama dziecka miała dać mu koszyczek wypełniony kwiatami i ustawić w rządku z dziewczynkami. Sytuację tę przytoczył jeden z katolickich duchownych, dając bardzo krótki komentarz: „pozwólcie, że nie skomentuję”. Zatem sam wpis jest już wyrażeniem opinii księdza na ten temat. Na Twitterze rozgorzała dyskusja. Starli się w niej ludzie o liberalnych i konserwatywnych poglądach.Wiele osób, zadało najprostsze pytanie: „I co z tego?”. Odpowiedzi, jakie uzyskali były w bardziej emocjonalnym tonie. Nie brakowało osób, które stanowczo i jasno dawały upust swoim emocjom. Na przykład: „Na procesję przychodzą chłopcy, by dzwonić dzwoneczkami, a dziewczynki, by sypać kwiaty przed Najświętszym Sakramentem,Tak było jest i tak ma zostać!”, „Biedny chłopiec, przy takim wychowaniu szybko przestanie się nim czuć… A jeśli pozostanie normalny, to kiedyś jego żona (jeśli będzie umiał ją „zdobyć”) będzie musiała sama przybijać gwoździe” [pisownia oryginalna]. Dyskusja na Twitterze wciąż trwa. Zainteresowanie tematem może nawet przerosło oczekiwania samego księdza, który wpis opublikował i tym samym puścił wodę na młyn.

źródło: se.pl