Posłowie przegłosowali obniżkę pensji posłów i senatorów o 20 proc. W głosowaniu brało udział 247 posłów. Projekt PiS poparło 240. Teraz ustawa trafi do Senatu. Obniżka dotyczy też wynagrodzeń samorządowców.

Pierwotnie głosowanie miało odbyć się jutro, jednak Sejm skrócił posiedzenie i piątkowy blok głosowań przeniesiono na czwartek wieczór. Po uchwaleniu przez Sejm projekt trafi do Senatu. Możliwe, że zostanie on rozpatrzony jeszcze na piątkowym posiedzeniu izby. Jeśli nie, ustawa będzie czekać do pierwszego tygodnia czerwca, kiedy Senat zbiera się ponownie.

Możliwe zatem, że już od czerwca wynagrodzenia posłów będą wynosić 7,9 tys. zł brutto. Wielu parlamentarzystom nie podoba się wspomniana zmiana, czemu dali wyraz podczas debaty przed głosowaniem.

Ja mam krótką prośbę. Nie oszukujcie, że robicie to w ramach oszczędności. To jest, jak powiedział pan marszałek, „troszkę pod publiczkę”. Nie kłamcie, błagam. Ja zagłosuję za, ja mam z czego się utrzymać, stać mnie na to. Ale życzę posłom powiatowym, żeby umierali z głodu – powiedział Paweł Kukiz.

Niezadowolony był również Piotr Misiłło z Nowoczesnej, który stwierdził, że „państwo nie może być dziadowskie”.

Czy państwo wiedzą, ile zarabia kierowca Jarosława Kaczyńskiego? Po tej ustawie będzie zarabiał dwa razy więcej niż wy! – wyliczał.