Saryusz-Wolski mocno o byłym premierze. „Donald Tusk sprzeniewierzył się polskim interesom”

Donald Tusk był niegdyś jego partyjnym współpracownikiem. Wszystko zmieniło się w jeden dzień, gdy Prawo i Sprawiedliwość wyznaczyło go do rywalizacji o fotel przewodniczącego Rady Europejskiej. Polityk zmienił front, stając się w europarlamencie przedstawicielem „dobrej zmiany”. Dziś w ostrych słowach uderza w byłego premiera.

Donald Tusk niecałe 2 lata temu wygrał z Jackiem Saryuszem-Wolskim rywalizację o fotel szefa RE. Tusk walczył o reelekcję, nie mając zagranicznych konkurentów. Oponenta „załatwił” mu za to polski rząd, który zaangażował się w poparcie Saryusza-Wolskiego.

Saryusz-Wolski mocno o byłym premierze. „Donald Tusk sprzeniewierzył się polskim interesom”

Rywalizacja skończyła się wizerunkową klapą – 27 państw poparło kandydaturę Donalda Tuska. Tylko Polska zagłosowała inaczej, stawiając na europosła Saryusza-Wolskiego.

Kandydat, który znalazł się w orbicie zainteresowań PiS, nie wziął się z przypadku. Sam zainteresowany zaskoczył jednak krajową Platformę Obywatelską – partię, która rządziła przez dwie kadencje (2007-2015) i w której pełnił nawet funkcję członka zarządu krajowego. Tego samego dnia, kiedy poparł go rząd PiS, władze PO usunęły go ze swoich struktur.

Dziś po dawnym Saryuszu-Wolskim nie ma już śladu. Dowodzi tego chociażby ostatnia wypowiedź europosła dla TVP Info. Europoseł w mocnych słowach krytykuje Donalda Tuska, swojego byłego szefa, a później konkurenta.

– Donald Tusk sprzeniewierzył się polskim interesom, popierając nagonkę na Polskę. Nie zasługuje na wysokie urzędy, tak na urząd szefa Rady Europejskiej, jak i na urzędy polskie – mówił w telewizji Saryusz-Wolski, pytany o możliwy powrót Tuska do krajowej polityki.

Drogi Tuska i Saryusza-Wolskiego rozeszły się na dobre. Europoseł mówi dziś o donosach PO, które jego zdaniem czynią opinię Polski jako kraju, który „gwałci europejskie wartości, co jest nieprawdą”.

– Zszargano naszą opinie akcją donosów i akcją polityczną za granicą wymierzoną przeciwko dobremu imieniu Polski. Bo to nie chodzi o aktualną władzę, bo władza się zmienia, ale kraj pozostaje. Natomiast ta część sceny politycznej przedłożyła własny interes polityczny nad dobre imię i interes Polski. I to jest niewybaczalne – powiedział w TVP Info polityk.

Czy tymi słowami wysnuwa własne polityczne ambicje? Trudno nie odnieść wrażenia, że sam europoseł w pewnym momencie przełożył poglądy na własny interes. Podobnych zmian frontu politycznego nie mieliśmy dotąd zbyt wiele.

źródło: pikio.pl