Ryszard z „Sanatorium miłości” skrytykował program. Mówi o ekstremalnych warunkach

Ryszard Lasota (65 l.) z Warszawy gościł w „Pytaniu na śniadanie”, gdzie mówił o swoich wrażeniach z „Sanatorium miłości”. Przyznał, że z nikim z programu się nie zaprzyjaźnił, powiedział także o konflikcie z Lesławem Sierakowskim (71 l.) z Zielonej Góry, z którym dzielił pokój w Ustroniu. Miał także kilka gorzkich słów do produkcji show TVP1 prowadzonego przez Martę Manowską.

Ranking Janiny z „Sanatorium miłości”

Ryszard Lasota był jednym z najbarwniejszych bohaterów „Sanatorium miłości”. Kłócił się z uczestnikami i miał wiele pretensji do warunków panujących w uzdrowisku. Nie pasował mu zbyt mały telewizor, współlokator otrzymujący nocne sms-y, wulgarność kolegów na kuligu oraz brak badań sanepid w przygotowywanych przez kuracjuszy potrawach. Pozwalał sobie jednak także na chwile ekstrawagancji. W jednym z odcinków włożyl na siebie czerwone koronkowe stringi.

W „Pytaniu na śniadanie” znowu był sobą i bez ogródek mówił, co w „Sanatorium miłości mu nie pasowało. Pożalił się na uczestników, którzy mieli „parcie na szkło” i byli wobec niego zawistni. wspomniał także o pomówieniach. Poskarżył się także na ekstremalne warunki. – Stare rupienie, pojazdy. – jak można było jeździć 40-letnia Nyską, albo „ogórkiem”, gdzie okna wypadały – wyjawił Lasota.

Stwierdził także, że do programu by się zgłosił ponownie, ale musiałby znać wcześniej resztę uczestników.

źródło: se.pl