Robert Janowski przyznał, że od kilku lat ma problem z fanką, która go prześladuje

Robert Janowski przyznał, że od kilku lat ma problem z psychofanką. Mimo tego, że kobieta dostała sądowy zakaz zbliżania się do muzyka, nadal uprzykrza życie jego i jego żony.

Jak podaje „Super Express”, Robert Janowski ma psychofankę, która go prześladuje. Kobieta twierdzi, że może stworzyć z muzykiem szczęśliwy związek, tylko wcześniej musi się pozbyć jego żony. W tym celu upodobniła się do Moniki Głodek – ubiera się w podobnym stylu i przefarbowała włosy na blond. Początkowo były gospodarz Jaka to melodia i jego żona ignorowali sprawę i nie traktowali jej poważnie, jednak sytuacja zmieniła się o 360 stopni, gdy kobieta weszła na teren ich domu i dopuściła się aktu wandalizmu. – Pomalowała drzwi naszego domu na czerwono. Farbą w tym samym kolorze oblała samochód mojej żony, kiedy ta wyszła z niego dosłownie na minutę. A to oznaczało, że nas śledzi i nie możemy być bezpieczni nawet we własnym domu – mówił Janowski.

Wcześniej w rozmowie z Onetem muzyk przyznawał, że problem trwa od paru lat. – Dostała zakaz zbliżania się do nas. Któregoś razu rzuciła w nas butelką, która rozbiła się tuż obok głowy Roberta – powiedziała żona i menedżerka Roberta Janowskiego w wywiadzie dla portalu Onet. Monika Janowska dodała, że kobieta, która prześladuje ją i jej męża, pojawia się pod ich domem, a także dzwoni do nich, posługując się wieloma numerami. – Mamy do czynienia z kimś, kto przychodzi o 3 w nocy pod nasz dom i grozi, że mnie zabije – stwierdziła.

Żona Roberta Janowskiego zapowiada, że sprawa trafi do sądu. – Nie wolno tego bagatelizować. Kiedy czytamy o takich przypadkach nękania, kończących się czasem tragedią, zawsze wydaje nam się, że to nas nigdy nie będzie dotyczyć. A przecież wszyscy pamiętamy śmierć Andrzeja Zauchy. To może przytrafić się każdemu – podkreślał Robert Janowski.

źródło: wprost.pl