TVN opublikował raport związany ze śmiercią 10-letniej Kristiny, który dosłownie mrozi krew w żyłach. W tym wszystkim najbardziej poszkodowanymi osobami są dzisiaj bliscy dziewczynki, którzy musieli zmierzyć się z niewyobrażalnym cierpieniem, którego doświadczają po dziś dzień.

TVN donosi o raporcie związanym ze śmiercią 10-letniej Kristiny. Przerażająca treść wstrząsnęła mieszkańcami Żarowa, a także wszystkimi Polakami, którzy od 13 czerwca zaangażowani są w sprawię zabójstwa dziewczynki. Ogromne cierpienia, jakich doświadczyła rodzina, z pewnością pozostaną z nimi już do końca życia.

TVN: wstrząsający raport związany ze śmiercią Kristiny

Rodzina przechodziła w ostatnich dniach przez prawdziwe piekło, które rozpoczęło się od tajemniczego zaginięcia. Następnie znaleziono zwłoki Kristiny, jednak nie aktualizowano kolejnych informacji związanych ze śledztwem prokuratury. Okazuje się, że już w trakcie odnalezienia zwłok 10-latki pojawiły się wielkie problemy z ustaleniem jej tożsamości. Ciało dziewczynki było bowiem bardzo zmasakrowane. Biegli dopiero po pewnym czasie poinformowali rodzinę o dramatycznej prawdzie. Przez cały ten czas trwali oni w niepewności, do końca mając nadzieję, że ostatecznie to jednak nie ciało tej dziewczynki. Matka Kristiny, choć także miała nadzieję na dobre zakończenie, przeczuwała jednak, że to jej mała córeczka. W końcu zbyt wiele faktów i okoliczności zbrodni było ze sobą zgodnych. Wszystko układało się w logiczną całość. Tylko cud mógł ostatecznie zmienić bieg wydarzeń.

Następnie, gdy prokuratura potwierdziła już, że to faktycznie Kristina została zamordowana, rodzina kolejny raz została wezwana na przesłuchania, w trakcie których musieli dalej być zaangażowani w sprawę zabójstwa. Cała sytuacja niezwykle wycieńczyła matkę Kristiny.

Gdy zatrzymano 22-letnie Jakuba A. na początku był on ponoć pewny swojego alibi, które miał. Nie bał się policjantów, którzy zakuli go w kajdanki i w taki sposób przetransportowali na komendę. Okazało się jednak, że to on zamordował Kristinę. Po pewnym czasie sam przyznał się do popełnienia przerażającego czynu.

Najbardziej przerażające w tej sytuacji jest fakt, że Jakub A. próbował oszukać funkcjonariuszy. Jak wskazują prokuratorzy – mężczyzna próbował upozorować motyw seksualny.

– Miejsce odnalezienia zwłok, ich usytuowanie sugerowały, że możemy mieć do czynienia z motywem seksualnym. Rzeczywiście tak to wyglądało. Tak to wszystko zostało przygotowane, żeby ukierunkować prokuratorów i policjantów – wyznał w rozmowie z TVN24 Mariusz Ciarka (rzecznik polskiej policji).

źródło: pikio.pl