Bogdan Steć (70 l.), emerytowany pilot ze Swobody (woj. lubelskie) czuje się poszkodowany przez państwo. Przepracował 46 lat, a emeryturę otrzymuje tylko za 20 lat swojej pracy.

Pan Bogdan całe swoje życie pracował jako pilot. Najpierw przez 20 lat w wojsku, gdzie w wieku 37 lat przeszedł na należną mu emeryturę, później w „cywilu” w PZL Świdnik. I tu przepracował niemal 26 lat.

– Latałem śmigłowcami W-3 Sokół i Mi-2, samolotami wojskowymi AN-2, szybowcami. Pilotowałem śmigłowce TOPR w Tatrach, gdzie ratowaliśmy ludzi w górach, 3 lata pracowałem w Hiszpanii, gasząc pożary lasów, a także w Egipcie spryskując pola bawełny środkami chroniącymi przed szkodnikami. Dostarczałem żywność i wodę mieszkańcom w Afryce- opowiada Bogdan Steć.

Wszędzie pracował legalnie, na umowę, odprowadzał składki. Pięć lat temu, gdy uzyskał wiek emerytalny, zaczął starać się o emeryturę za pracę cywilną. Zakład Ubezpieczeń Społecznych naliczył mu kapitał początkowy, zsumował godziny pracy i wyliczył emeryturę. Z tym, że jej panu Bogdanowi nie wypłaca.

– Osobom, które wstąpiły do służby wojskowej przed 2 stycznia 1999 roku, przysługuje wypłata tylko jednego świadczenia – emerytury wojskowej (z budżetu państwa) albo emerytury z ZUS. Zgodnie z przepisami wypłaca się świadczenie wyższe lub to, które wybrał sam emeryt. I tak jest właśnie w przypadku pana Bogdana – pobiera emeryturę wojskową, która jest wyższa – wyjaśnia Małgorzata Korba, rzecznik prasowy ZUS w Lublinie.

Mężczyzna więc, pomimo że przepracował w życiu 46 lat w trudnych warunkach, dostaje tylko emeryturę wojskową za 20 lat pracy (około 2 500 zł. netto), a za 26 kolejnych lat pracy już nie. Czyli co miesiąc, przepada mu ponad 2 tysiące zł. netto.

– Przepisy są bardzo niesprawiedliwe. Tym bardziej, że osoby zatrudnione po 2 stycznia 1999 roku dostają już dwie emerytury. Dlaczego tak dzieli się społeczeństwo? Pracowałem w bardzo trudnych warunkach ratując ludzkie życie, wielu z moich kolegów nie żyje, inni zostali kalekami. Ja się cieszę, że żyję i jestem zdrowy- mówi pan Bogdan.

Emeryt złożył obecnie w ZUS wniosek z prośbą o wypłatę emerytury. – Spodziewam się odmownej decyzji, ale odwołam się i wówczas sprawa trafi do sądu. Osób w podobnej sytuacji do mojej jest więcej. Chcemy złożyć pozew zbiorowy – zapowiada pan Bogdan.

1

 

2

 

źródło: fakt.pl