„Profesor, a w głowie pustka”. Niestosowny żart Pawłowicz o Wałęsie

Posłanka PiS drugi dzień z rzędu skoncentrowała swoją uwagę na Lechu Wałęsie. Wszystko przez wizytę byłego prezydenta u protestujących w Sejmie. Niestosowne żarty odbiły się szerokim echem wśród internautów. „Gdzie się pani wychowywała, w lesie?” – pytają.

O swojej wizycie w Sejmie Lech Wałęsa poinformował przed weekendem. Pawłowicz odniosła się do zapowiedzi na Twitterze. Naśladując i przedrzeźniając sposób mówienia byłego prezydenta zasugerowała, że sam jest niepełnosprawny i potrzebuje opiekuna.

„Profesor, a w głowie pustka”

Reakcja internautów była zdecydowana. „Profesor, a w głowie pustka”, „Gdzie się pani wychowywała, w lesie? Pani obrzydliwe zachowania powodują u mnie torsje” – pisali.

Do sprawy odniósł się również rzecznik byłego prezydenta Mirosław Szczerba. „Ze względu na szacunek, jaki mam dla wszystkich kobiet, nie zniżę się do poziomu tego ‚tweeta'” – napisał.

Zaskakujący apel do Wałęsy

W międzyczasie, w poniedziałek przed południem, Lech Wałęsa przyjechał do Sejmu. – Wezwaliście mnie, więc jestem (…). Chciałbym wnieść jakiś wkład do waszej walki – mówił do protestujących.

Nie zabrakło gorzkich słów pod adresem partii rządzącej. – Próbują was rozgrywać, wymanewrować (…). Nie mieści mi się w głowie, jak niszczą nasz dorobek. Specjalnie nas kłócą, bo tylko tak mogą zostać u władzy (…). Są perfidni, gdzieś mają wasze męki – przekonywał Wałęsa.

Później stwierdził, że „wolałby komunę niż tych ludzi”, bo – jak mówił – „komuna mordowała, ale nie niszczyła ducha”.

W pewnym momencie padła zaskakująca prośba. – Prosimy, by pan został z nami, mamy wolny materac – powiedziała jedna z protestujących. – Ja na godz. 18 muszę być w Puławach – odpowiedział wymijająco Wałęsa.

„Ośmieszyły Wałęsę”

Tuż po spotkaniu Krystyna Pawłowicz znów zabrała głos. Nie zrezygnowała z przedrzeźniającego tonu; stwierdziła ponadto, że protestujący ośmieszyli Wałęsę.

Chcą protestować do skutku

Rodzice osób niepełnosprawnych domagają się zrównania kwoty renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS, na co władza wyraziła już zgodę, oraz przyznania świadczenia w wysokości 500 zł. W tej kwestii rząd odmawia. Rodzice utrzymują, ze będą protestować do skutku. W Sejmie są od ponad miesiąca.