Premier uderza w Lidla i Biedronkę. Zapłacą za to najbiedniejsi

Mateusz Morawiecki zapowiedział w weekend, że rząd chce utrudnić dużym sieciom handlowym sprzedaż produktów pod marką własną. Chodzi o to, żeby polscy producenci, zwłaszcza rolnicy, mogli drożej sprzedawać swoje wyroby i więcej zarabiać na współpracy ze sklepami. Problem w tym, że produkty marek własnych należą do najtańszych na sklepowych spółkach. Ograniczenie ich sprzedaży oznacza, że klienci zostawią w sklepach więcej pieniędzy. Najmocniej odczułyby to osoby najuboższe.

– Zdecydowanie chcemy doprowadzić do tego, żeby na półkach były towary z markami polskimi, a nie tylko z markami sklepów wielkopowierzchniowych. Chcemy, aby w ten sposób rolnicy mogli budować siłę swojej marki – powiedział w sobotę w Jasionce premier Mateusz Morawiecki.

Podczas Europejskiego Forum Rolniczego w Jasionce Mateusz Morawiecki odpowiadał na pytanie, jak zwiększyć udział polskiego rolnictwa w sprzedaży produktów w sklepach. Premier stwierdził, że rząd chce wprowadzić nowe prawo, które utrudni sklepom wielkopowierzchniowym sprzedaż produktów pod własną marką. Zdaniem szefa rządu to, że sklepy sprzedają taniej własne produkty „szalenie utrudnia osiągnięcie przyzwoitej marży przez polskich producentów”. Według Morawieckiego inne kraje Unii Europejskiej „sprytnie” bronią swoich rynków i na nich wzorować chce się rząd PiS.

– Nie może być tak, że jeden monopolista na danym terenie dyktuje ceny rolnikom – powiedział Mateusz Morawiecki. Jak podkreślił ważne jest też, by rolnicy łączyli się w spółdzielnie i negocjowali ceny z odbiorcami ich plonów.

Dbanie o interes polskich rolników to oczywiście szczytny cel. Negatywnym skutkiem nowego prawa może być jednak wzrost cen w sklepach. Jeśli duże sieci będą musiały więcej zapłacić dostawcom, to prawdopodobnie podniosą ceny dla klientów. Warto zauważyć, że marki własne sklepów to zwykle produkty najtańsze – z najniższej półki cenowej. Ograniczenie ich sprzedaży sprawi, że najbiedniejsi klienci zostaną zmuszeni do kupowania droższych produktów przez co stać ich będzie na mniejsze zakupy.

Źródło: fakt.pl (PAP)