Wielka reforma ruszyła! Od poniedziałku największe firmy muszą wdrażać Pracownicze Plany Kapitałowe, czyli program dodatkowego oszczędzania na emeryturę. W ciągu najbliższych tygodni do PPK zostanie zapisanych automatycznie ok. 3,3 mln zatrudnionych. Rząd zachęca, że dzięki temu można pomnożyć oszczędności, które za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat dostaniemy niezależnie od emerytury z ZUS. Ale uwaga, w programie jest sporo haczyków.

• Zrezygnujesz z PPK? Zapłacisz podatek

Z jednej strony rząd zachwala program, że jest dobrowolny i że w każdej chwili można z niego wystąpić. Z drugiej – są mechanizmy, które mają nas zniechęcić do tego, by przed 60. wypłacać zgromadzone oszczędności. Po pierwsze, w takiej sytuacji trzeba będzie zapłacić 19 proc. podatku od zysków kapitałowych. Po drugie – nie dostaniemy do ręki wszystkich pieniędzy z rachunku PPK, dopłaty państwa przepadną, a 30 proc. kwoty wpłaconych przez pracodawców wpłyną na nasze konto w ZUS.

• Program oszczędzania nie dla wszystkich

PPK są powszechne, ale nie dla… wszystkich. Do PPK nie mogą przystępować samozatrudnieni i rolnicy. W ten sposób na dodatkową emeryturę nie będą mogły także odkładać osoby pracujące na postawie umów o dzieło. PPK nie będą objęci też nowi pracownicy, którzy pracują w firmie krócej niż trzy miesiące. Jest też ograniczenie wiekowe – do programu nie przystąpią osoby, które ukończyły 70 lat.

• Pieniądze może zabrać mąż lub żona

Wyobraźmy sobie sytuację, że mąż pracuje i płaci składki do PPK, a żona – nie przystąpiła do programu. Wtedy w razie rozwodu środki zgromadzone w PPK są dzielone między małżonków, jak reszta majątku. Więc połowa zgromadzonych środków trafi do żony – wtedy ona nabędzie prawo do świadczenia po ukończeniu 60 lat. Mąż zaś dostanie mniejszą dodatkową emeryturę.

• Wypłacisz z PPK pieniądze? Musisz je oddać

Jedna z opcji zakłada, że środki zgromadzone w PPK mogą posłużyć jako wkład własny przy zakupie domu lub mieszkania na kredyt. I tu też jest pułapka. Z tej możliwości możesz skorzystać pod warunkiem, że nie masz więcej niż 45 lat. A wypłacone pieniądze będziesz musiał… sam zwrócić na swój rachunek. Plus jest taki, że będziesz mieć na to 15 lat.

• Nie spłacasz alimentów? Dostaniesz mniej z PPK

Po środki wpłacone PPK nie będzie mógł sięgnąć komornik, pod warunkiem, że nie są to długi alimentacyjne. Kto zalega z alimentami musi liczyć się z tym, że z funduszy zgromadzonych na dodatkową emeryturę komornik zabierze pieniądze na spłatę zadłużenia. I dobrze, bo to oznacza, że szybciej trafią one do dzieci. Możliwe jednak, że alimenciarze właśnie z tego powodu, nie będą przystępować do PPK.

• Dodatkowa emerytura nie będzie waloryzowana

Wypłaty z PPK ruszą, kiedy ukończymy 60 lat. To od nas zależy, jaki wariant wypłat wybierzemy – czy całość kwoty będziemy chcieli dostać od razu, czy też zgromadzone środki zostaną podzielone na 120 równych rat. W takiej sytuacji musimy pamiętać o jednym: z chwilą wypłaty nie będą już pomnażane i dodatkowe świadczenie nie będzie waloryzowane. To oznacza że z czasem wartość świadczenia będzie mniejsza.

Oszczędzać czy nie oszczędzać? Eksperci radzą:

Dr Marcin Wojewódka, radca prawny z kancelarii Wojewódka i Wspólnicy, były wiceprezes ZUS

– Główną zaletą oszczędzania w PPK nie jest to, że dostaniemy dodatkowe środki od pracodawcy czy zasilenia z zasobów Fundusz Pracy. Główną zaletą jest to, że dzięki odkładaniu środków dzisiaj możemy zgromadzić łatwo dostępny w każdej chwili kapitał na swoją przyszłość. Oszczędzanie w PPK może dla wielu z nas być jedyną okazją, żeby, rezygnując trochę z dzisiejszej konsumpcji, coś odłożyć na przyszłość. I dlatego warto rozważyć gromadzenie środków w PPK.

Andrzej Sadowski ekspert Centrum im. Adama Smitha

– Cele wprowadzenia PPK są bezdyskusyjne: chodzi o to, by Polacy mieli dodatkowe oszczędności na starość. Tymczasem można to było zrobić już szybciej i prościej, bez tej dodatkowej biurokracji. Jak? Rząd mógł znieść 19 proc. podatek od oszczędności, czyli tzw. podatek Belki. Ale tego nie zrobił, zamiast tego wprowadza dodatkowe opodatkowanie pracy. Bo czymże innym są dodatkowe składki, jakie mają płacić i pracownicy, i pracodawcy? Zauważmy, że Polacy są gotowi oszczędzać, ale szukają takich rozwiązań, które przyniosą im jak największe zyski.

źródło: fakt.pl