Pierwsza dama w końcu ma dostać wynagrodzenie i mieć opłacane składki na ZUS, o co apelowała jako pierwsza apelowała Jolanta Kwaśniewska. Nie wszyscy jednak należą do entuzjastów pomysłu wypłacania pensji małżonce prezydenta. Do grona przeciwników tego rozwiązania, czego dała publicznie wyraz należy polityk SLD i była posłanka PE. Przy okazji Joanna Senyszyn obraziła Agatę Dudę używając niewybrednego określenia.

Agata Duda /Grzegorz Jakubowski/KPRP /

Nad projektem w sprawie pensji dla pierwszej damy pracuje sejmowa Komisja ds. Petycji. Wiele wskazuje na to, że ustawę w tej sprawie uda się uchwalić jeszcze w tej kadencji. – W przyszłym tygodniu chcę rozmawiać z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim na temat statusu pierwszej damy – mówi szef tej komisji Sławomir Piechota (59 l.) z PO w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, która opisała całą sprawę.

Piechota podkreśla, że pierwsza dama, która może sprawować tę funkcję nawet 10 lat, w tym czasie nie dostaje wynagrodzenia, a państwo nie opłaca jej składek na ubezpieczenie społeczne, co wiąże się z utratą stażu emerytalnego. Wszystkie partie są zgodne, że powinna dostawać stałą pensję. Apel w tej sprawie wystosował Polski Instytut Praw Głuchych. Pomysł nie wszystkim jednak się podoba. Swój sprzeciw wobec inicjatywy wyraziła Joanna Senyszyn.

„Pensja dla żony prezydenta to absurd. Podobnie jak określenie pierwsza dama. Za bycie żoną można ewentualnie dostawać pensję od męża, jeśli zatrudni żonę jako kucharkę, sprzątaczkę, opiekunkę do dzieci…” – napisała. Jednocześnie znana z ostrych wypowiedzi polityk zaatakowała prezydenta Andrzeja Dudę i jego żonę. „W przypadku Dudów – jako wieszak na ubrania. Pierwszy Wieszak” – stwierdziła.

Internauci są zaskoczeni, że Senyszyn w taki sposób atakuje inną kobietę. „Tylko kobieta może tak paskudnie wypowiedzieć się o drugiej kobiecie… Wstyd”, „I tak oto feminizm kończy się tam gdzie zaczyna się antypisowska histeria…” – piszą. „No nie zgadzam się. W wyniku wyborów Pani Agata musiała zrezygnować z pracy, więc zasługuje na ekwiwalent tego co mogłaby zarobić gdyby pracowała zawodowo. Aż zadziwia mnie fakt, że nie stoi Pani po jej stronie” – stwierdza inna komentująca.

Senyszyn po chwili postanowiła doprecyzować swoje stanowisko: „Powinna mieć ubezpieczenie, jeśli wcześniej pracowała. Jeśli zawsze była ‚przy mężu’ nic się nie zmienia. Może powinna być zatrudniona i mieć zakres obowiązków, a nie robić, co chce” – dodała.

Już raz – na początku kadencji PiS – Sejm miał zająć się uposażeniem pierwszej damy i przyznać jej 13 tys. zł miesięcznie. Jednak pechowo dla Agaty Dudy ten zapis umieszczono w kontrowersyjnej ustawie podnoszącej pensje ministrom. Wybuchł wtedy głośny protest, media pisały o chciwości rządu. Powszechna krytyka sprawiła, że PiS wycofał się z projektu, tym samym grzebiąc sprawę pieniędzy dla pierwszej damy. Teraz temat wraca do Sejmu.

1.Joanna Senyszyn


Joanna Senyszyn nazwała Agatę Dudę „Pierwszym Wieszakiem”

2.Para prezydencka


Byłej europoseł nie podoba się, że pierwsza dama w końcu ma dostać wynagrodzenie i mieć opłacane składki na ZUS

3.Joanna Senyszyn


Internauci są zaskoczeni, że Senyszyn w ten sposób obraża inną kobietę

źródło: fakt.pl