Ser to zwykle podstawowy składnik polskich śniadań. Zazwyczaj w połączeniu z bułką i szynką stanowi pierwszy posiłek każdego dnia. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że w ich produkcie znajduje się dodatek… gumy. Jak odróżnić, który ser ma dobrą jakość?

Kiedy w domu przygotowujemy kanapkę zazwyczaj nie zastanawiamy się skąd pochodzi ser, który jest jej ważnym składnikiem. Po prostu bierzemy pudełko i wyciągamy z niego plaster. Następnie dodajemy go i tworzymy zwyczajną kompozycję z bułką i szynką.

Gdyby jednak zwrócić uwagę na jakość produktów, jakie wkładamy codziennie do ust… to mogłoby być wstrząsające. Jak to mówią „czego oczy nie widzą – tego sercu nie żal”. Wolimy więc kontynuować poranny rytuał bez zastanawiania się nad ‚zbędnymi’ szczegółami (a przynajmniej tak sobie to tłumaczymy). Co jednak, jeśli nasz ser to tak naprawdę… guma?

Kusi ceną, ale to nie ser

Bardzo często chcemy oszczędzać na produktach spożywczych. Jednak nie jest to dobry pomysł. Tani żółty ser może i podreperuje nasz budżet, ale zaoszczędzone pieniądze będziemy musieli przeznaczyć w przyszłości na leki.

Jeśli na półce w twojej lodówce leży ser, w które składzie jest mleko w proszku, soja, karagen lub tłuszcz roślinny – masz do czynienia z czymś, co tylko go udaje. Szczególnie ciekawa jest… guma guar. Jeśli widnieje na etykiecie – wyrzuć go do kosza.

Jak odróżnić produkt seropodobny od prawdziwego sera?

Zacznijmy od nazwy. Jeśli na etykiecie widnieje nigdzie „ser” – istnieje duże prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z podróbką. Unia Europejska wydała bowiem dyrektywę, która nakazuje, aby przy użyciu słowa „ser” – faktycznie był serem i zawierał w składzie mleko zwierzęce. W przeciwnym wypadku miejsce mleka zajmuje właśnie między innymi tłuszcz roślinny czy guma guar.

Poza tym ważna jest cena. Coś, co kosztuje poniżej 10 zł za kilogram… nie jest serem. Z całą pewnością. Koszty produkcji, a także sam składnik, czyli mleko, z pewnością są na tyle duże, że sprzedaż 10 zł/kg oznaczałby dla firmy bankructwo.

Warto również zwyczajnie sera spróbować. Już samo dotknięcie wyrobu, który będzie wyraźnie konsystencją przypominał twaróg, przywodzi na myśl rozwiązanie. To też nie jest ser. Warto więc zapłacić więcej i cieszyć się smakiem dobrej jakości wyrobu.

źródło: pikio.pl