Podlewasz rośliny w ten sposób? Nic dziwnego, że szybko marnieją

Internet pełny jest wskazówek i porad podpowiadających, w jaki sposób pielęgnować rośliny, by rosły zdrowo i bujnie kwitły. Niektóre z nich niewiele wspólnego mają jednak z prawdą – ich stosowanie może roślinom poważnie zaszkodzić. Jakie błędy popełniamy w codziennej pielęgnacji zieleni pokojowej?

Nieznajomość zasad szkodzi

Popularne rośliny doniczkowe różnią się między sobą wymaganiami pielęgnacyjnymi. W każdym jednak przypadku wyróżnić można kilka wspólnych mianowników, podstawowych zasad, którymi w codziennej uprawie należy się kierować. Zapewniając posiadanym okazom odpowiednie warunki i właściwą opiekę, sprawimy, że będą one rozwijać się prawidłowo i nie przysporzą nam innych problemów. Najczęściej popełniane błędy podczas pielęgnacji roślin wynikają z zaniedbania podstawowych potrzeb roślin lub w ogóle z niezapoznania się z nimi.

1

Światło

Rośliny – szczególnie modne i popularne gatunki, takie jak monstery, storczyki, fikusy – uprawiane w dizajnerskich doniczkach często umieszczamy tam, gdzie udało się nam wygospodarować na nie miejsce lub tam, gdzie wizualnie pasują do wystroju wnętrza i po prostu ładnie wyglądają, a nie koniecznie tam, gdzie rośliny będą się dobrze czuć. Takie umiejscowienie nie zawsze ma wiele wspólnego z ich wymaganiami, które przeciętnie do wzrostu potrzebują sporej ilości rozproszonego światła dziennego.

Ustawianie ich z dala od okien nie przyczynia się do ich dobrobytu. Sytuacja pogarsza się szczególnie jesienią, zimą i wczesną wiosną, gdy dni są krótkie i pochmurne. Warto każdorazowo sprawdzać, ile i jakiego światła potrzebują uprawiane przez nas okazy. Istnieje wiele ciekawych gatunków, które doskonale radzą sobie w cieniu lub preferują bezpośrednie oświetlenie.

2

Przestawianie z miejsca w miejsce

Rośliny pokojowe nie przepadają za nagłym i częstym przestawianiem z miejsca w miejsce. Z tego powodu wiele gatunków przynoszonych do domów ze sklepu zaczyna słabnąć i marnieć. Niektóre wrażliwsze warunki (chociażby Fikus Beniamina) niekorzystnie reagują nawet na obracanie doniczki! Jeśli lubimy często zmieniać wystrój mieszkania, pamiętajmy, by nie zmieniać umiejscowienia roślin.

Podlewanie

Najważniejszym składnikiem niezbędnym do życia większości roślin doniczkowych jest woda. Często powtarzanym mitem jest twierdzenie, że im jej więcej w „roślinnej diecie”, tym lepiej. Nic bardziej mylnego! Nadmierna ilość wody dostarczana wraz z podlewaniem prowadzi do gubienia i żółknięcia liści, gnicia korzeni a w konsekwencji obumarcia całej rośliny. Niewiele gatunków dobrze czuje się w stale mokrej, przelanej glebie i niemal błotnistych warunkach. Większość woli ziemię umiarkowanie wilgotną, a tego nie jesteśmy w stanie zapewnić, podlewając je rzadko a obficie. O wiele lepiej sprawdza się metoda podlewania „częściej, a mniej”.

Dostarczajmy mniejszej ilości wody, ale regularnie i często. Dobrze jest sprawdzać palcem stan zawilgotnienia ziemi w doniczce. Jeśli podeschnie za bardzo, wlewamy wodę do spodka rośliny i odczekujemy kilkanaście — kilkadziesiąt minut, aż podłoże nią nasiąknie. Później pozbywamy się niewchłoniętego płynu. Jeśli do podlewania używamy kranówki, musi ona wcześniej odstać przez ok. 24 godziny.

Nawożenie

Poszczególne gatunki zieleni pokojowej mają dokładnie sprecyzowane potrzeby pokarmowe. Najczęściej do ich nawożenia używa się gotowych mieszanek, wraz z którymi dostarcza się, w różnych stężeniach, azotu (na lepszy wzrost), potasu (krzewienie), fosforu (bujne kwitnienie) oraz innych soli mineralnych. Często jednak – chcąc osiągnąć jak najlepsze efekty – podajemy roślinom zbyt wiele odżywki, co skutkuje przenawożeniem i przesoleniem podłoża.

3

Podobnie sprawa się ma z niedożywieniem roślin. Całkowita rezygnacja z nawozów również nie jest wskazana. Niestety lansowane jako niezawodne i naturalne środki na odżywienie roślin, takie jak fusy po kawie, skórki bananów czy skorupki po jajkach również nie zawsze się sprawdzą. Pełnią one raczej funkcję wspomagającą – nie najlepszym pomysłem jest więc stosowanie ich samodzielnie. Podobną kategorią tego błędu jest wtykanie w ziemię w doniczkach różnych ciał obcych, które rzekomo dają zaskakujące efekty w pielęgnacji roślin.

Wsadzanie w podłoże zapałek czy zardzewiałych kluczy w celu dostarczenia roślinom niezbędnych związków chemicznych zupełnie mija się z celem (np. siarka i żelazo w większości gleb występują w nadmiarze) i może zaszkodzić systemom korzeniowym roślin, szczególnie tym młodym, nieodpornym na infekcje.

4

Wilgotność

Problem wilgotności szczególnie daje o sobie znać zimą, kiedy powietrze, na skutek ciągłego ogrzewania kaloryferami, wysusza się. Niska wilgotność nie spełnia potrzeb roślin, przez co słabną one, gubią liście i stają się bardziej podatne na ataki szkodników. Aby temu zapobiec, regularnie zraszajmy je i wietrzymy pomieszczenia, w których je trzymamy. Utrzymanie wilgotności powietrza na odpowiednim poziomie jest szczególnie ważne, jeśli uprawiamy w domu storczyki.

Pojemniki

Szereg błędów pielęgnacyjnych można popełnić już na etapie wyboru doniczki, w której rosnąć będzie nasza roślina. Zwracajmy uwagę na kształty pojemników – jeśli będą bardzo zdobne w formie i wymyślne, podczas przesadzania, trudno nam będzie wyjąć z niej roślinę wraz z bryłą korzeniową. Dobrze, by doniczki posiadały otwory drenażowe – ich brak prowadzi do gromadzenia wody i gnicia korzeni. Podczas przesadzania roślin pamiętajmy, by przenosić rośliny do czystych, najlepiej wcześniej nieużywanych pojemników.

Błędem jest również przenoszenie okazów do nowych pojemników „na zapas”. Przenosimy je dopiero wtedy, kiedy ich bryła korzeniowa przerasta i nie mieści się w naczyniu. Nowe doniczki powinny być niewiele większe od dotychczasowych. Jeśli będą zbyt duże może to spowodować, że rośliny będą dążyły do silniejszego rozrostu korzeni, przez co przeznaczą mniej energii na wypuszczanie pędów czy kwiatów.

źródło: deccoria.pl