– Gazeta Wyborcza wystawiła laurkę prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu – kpił podczas specjalnie zorganizowanej konferencji Ryszard Terlecki z PiS. W ten sposób partia odniosła się do sensacyjnych informacji „Wyborczej”, która ujawniła nagrania rozmów Kaczyńskiego. Prezes PiS rozmawia tam o budowie ponad miliardowej inwestycji – wieżowca w centrum stolicy – za pomocą zależnej od PiS spółki Srebrna.

– Ujawnione przez „Gazetę Wyborczą” nagrania pokazały przede wszystkim, że prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński jest absolutnie człowiekiem uczciwym, który bezwzględnie przestrzega prawa – przekonywał szef klubu PiS Ryszard Terlecki.

Na konferencji prasowej w Sejmie Terlecki powiedział, że PiS jest trochę zaskoczone, że „Gazeta Wyborcza publikuje laurkę lidera partii, prezesa Jarosław Kaczyńskiego”. – Nie wiemy, czy to oznacza, że zmienia się linia polityczna gazety – kpił Terlecki. – Z tego tekstu wyłania się obraz polityka niezwykle kompetentnego w zakresie ekonomii i prawa. Prawa, to nie jest zaskoczeniem, bo wszyscy wiemy, że prezes ma doktorat z prawa, ale tu też wykazuje świetną orientację w sprawach ekonomicznych, co też nie jest zaskoczeniem, bo był przecież premierem rządu – mówił Terlecki.

Z kolei rzeczniczka PiS Beata Mazurek nie podjęła narracji Terleckiego o laurce dla Kaczyńskiego, tylko wypaliła, że artykuł w „Gazecie Wyborczej” to „kolejny element wojny, jakie to środowisko prowadzi z obozem PiS i z prezesem Jarosławem Kaczyńskim nie zważając na fakty”.

Według niej „ujawnione rozmowy pokazują jedno, że prezes Jarosław Kaczyński jest absolutnie człowiekiem uczciwym, że jest gotowy pokryć zobowiązania finansowe, ale tylko w momencie, gdy będą do tego odpowiednie dokumenty i będzie ku temu podstawa prawna”.

Zdanie o „uczciwości Kaczyńskiego” niemal słowo w słowo powtarza też premier Mateusz Morawiecki. – Jarosław Kaczyński w pełni jest gwarantem uczciwości dla całej Polski, ta próba uderzenia w człowieka – symbol uczciwości i wiarygodności – będzie w pełni nieudaną próbą – mówił Morawiecki.

Zdaniem opozycji nagrania wskazują na coś zupełnie odwrotnego niż uczciwość: na interesy, jakie Kaczyński robi w tajemnicy przed wyborcami. Za 1,3 mld zł chciał budować wieżowiec w centrum Warszawy i zarabiać na tym budynku. Kaczyński na nagraniu ubolewa jednak, że bez przejęcia władzy w stolicy nie dostanie korzystnych dla siebie ogólnych warunków zabudowy, które pozwolą postawić budynek o wysokości 190 metrów. Obecne przepisy pozwalają na budowę w tym miejscu budynków do 30 metrów.

Jarosław Kaczyński

Kaczyński chciał budować wieżowiec za 1,3 mld zł

Beata Mazurek i Ryszard Terlecki

4

źródło: fakt.pl