Pilnie! Obok uczennicy podstawówki zatrzymał się mężczyzna w czarnym samochodzie. Zaproponował jej 100 zł i podwiezienie. To nie pierwszy przypadek!

Rodzice ze Szczecina drżą o swoje pociechy. Wszystko przez incydent, który miał miejsce w poniedziałek. Obok uczennicy podstawówki zatrzymał się mężczyzna w czarnym samochodzie. Zaproponował jej 100 zł i podwiezienie. Na szczęście dziewczynka wiedziała, jak zareagować i uciekła przed nieznajomym na przystanek. Okazuje się, że to nie pierwszy przypadek, gdy w Szczecinie ktoś zaczepiał dziecko.

Rodzice i pedagodzy ze Szczecina apelują o ostrożność, pilniejszą opiekę nad dziećmi i uświadomienie im ewentualnych zagrożeń. Wszystko przez incydent, do którego doszło w poniedziałek, 17 czerwca. Około godziny 10:30 na osiedlu Kasztanowym w okolicy Lewiatana nieznajomy mężczyzna zaczepił małą dziewczynkę, uczennicę Szkoły Podstawowej nr 39.

– Potwierdzam, że otrzymaliśmy takie zgłoszenie – powiedział Fakt24 sierż. Paweł Pankau z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. – Policja prowadzi działania. Sprawdzamy szczegóły zgłoszonego zdarzenia – dodał rzecznik szczecińskiej policji.

Ostrzeżenie ze szkoły

– Pojawił się niebezpieczny mężczyzna poruszający się czarnym samochodem, który oferował jednej z naszych uczennic pieniądze i podejrzewamy, że w ten sposób chciał ją zachęcić do tego, aby wsiadła do jego pojazdu – czytamy w ostrzeżeniu opublikowanym na facebookowym fanpagu „Rada Osiedla Załom – Kasztanowe”.

Dziewczynka dokładnie wiedziała, jak postąpić, dlatego zignorowała nieznajomego i szybkim krokiem ruszyła na pobliski przystanek. Mężczyzna najwyraźniej wystraszył się obecności ludzi w pobliżu drogi, dlatego dłużej już nie nękał uczennicy. Nie wiadomo jednak, czy nie skorzysta z naiwności innych dzieci.

To nie pierwszy przypadek w Szczecinie!

Dziewczynka, gdy tylko dojechała do szkoły, o wszystkim opowiedziała nauczycielom, a ci z kolei powiadomili policję. Wówczas okazało się, że był to już drugi przypadek w ostatnim czasie, gdy nieznajomy zaczepiał dziecko.

– Jako szkoła powiadomiliśmy o tym fakcie policję, która przyjechała i potwierdziła, że również w okolicy ul. Bośniackiej miało miejsce podobne zdarzenie – czytamy na Facebooku w komunikacie szkoły.

Na poniedziałkowych lekcjach dzieci wysłuchały prelekcji na temat bezpieczeństwa. Przedłużono także godziny pracy świetlicy tak, by żaden z uczniów nie musiał wracać samodzielnie ze szkoły, a dopiero z rodzicem, który go odebrał.

źródło: fakt.pl