Pies udowodnił, że zasługuje na miano kogoś więcej niż przyjaciela. Psiak postawił na szali swoje życie, by ratować 8-miesięczną dziewczynkę

Wiele osób przyznaje, że w powiedzeniu pies najlepszym przyjacielem człowieka jest wiele prawdy.

Pies o imieniu Polo udowodnił, że zasługuje na miano kogoś więcej niż przyjaciela. Psiak postawił na szali swoje życie, by ratować 8-miesięczną Vivianę.

Ta historia doprowadziła mnie do łez.

Polo mieszkał ze swoją rodziną już wiele lat. Gdy urodziła się Viviana od razu stała się jego ulubionym członkiem rodziny. Piesek kochał dziewczynkę i nie rozstawał się z nią ani na chwilę.

W sierpniu 2016 roku na rodzinę spadło ogromne nieszczęście, które odmieniło ich życie na zawsze.

Płomienie pojawiły się nagle
Mama Viviany, Erika Poremski, wyszła z domu zaledwie na chwilę, aby przynieść coś z samochodu. Viviana i Polo byli na piętrze domu i jeszcze smacznie spali. Erika zabrała coś z samochodu, a gdy się odwróciła nie mogła uwierzyć – jej dom stał w płomieniach.

Kobieta pomimo ogromnej paniki wbiegła do domu i próbowała dostać się na piętro, aby uratować swoją córkę. Niestety płomienie rozprzestrzeniały się w błyskawicznym tempie i ogień odciął jej drogę do córki. Kobieta doskonale słyszała płacz córki, ale nie była w stanie nic zrobić – koszmar dla każdego rodzica.

Na pomoc kobiecie szybko rzucili się sąsiedzi. Wyważyli tylne drzwi, wybili szyby, ale pożar był tak duży, że nie byli w stanie dostać się do dziewczynki.

Gdy na miejsce zdarzenia dotarła wreszcie straż pożarna, dzielnym ratownikom szybko udało się wydostać Vivianę z domu. Odkryli przy tym coś niesamowitego – dziewczynka przeżyła tak długo w płonącym domu tylko dzięki interwencji Polo.

Bohater
Polo to bardzo wierny towarzysz i podczas całego pożaru leżał przy dziewczynce i chronił ją przed pożarem własnym ciałem. Dzięki Polo dziewczynka przeżyła. Doznała poparzeń tylko z jednej strony ciała i stanowiły one 19% powierzchni jej ciała. Gdyby nie bohaterski Polo, dziewczynka z pewnością by nie przeżyła.

Od pożaru minął już rok. Ojciec Eriki założył stronę GoFundMe, za pośrednictwem której zbiera środki mające pomóc rodzinie znów stanąć na nogi po tej strasznej tragedii. Polo nie przeżył pożaru, poświęcił swoje życie dla Viviany i nic nie sprawi, że wróci, ale rodzina Eriki nigdy o nim nie zapomni i będzie mu wdzięczna za poświęcenie.

Psy to prawdziwie mądre i lojalne zwierzęta! Gdyby nie Polo, Viviany dziś z nami by nie było. Udostępnij tą niewiarygodną historię, aby wyrazić uznanie dla tego dzielnego psa.
źródło: pl.newsner.com