Panna młoda pozuje do zdjęcia. Kiedy przyjrzałam się bliżej jej sukni ślubnej, nie mogłam w to uwierzyć. Niewiarygodne…

Chi Krneta jak każda przyszła panna młoda poświęciła dużo czasu na przygotowania do ślubu. Zamiast jednak godzinami wybierać serwetki i dobierać piosenki na poprawiny, ona spożytkowała ten czas na coś bardzo kreatywnego!

Chi dojeżdża do pracy autobusem. Codziennie spędza w środkach komunikacji publicznej równe 50 minut. Postanowiła nie marnować tego czasu! Przez pięć miesięcy przed datą ślubu dzień w dzień robiła w autobusie TO. Czytajcie dalej 🙂

Chi codziennie przez pięć miesięcy robiła na szydełku swoją suknię ślubną! Nie chodzi tylko o oszczędność. Dziewczyna chciała w ten sposób upamiętnić babcię, która nauczyła ją robić na szydełku. Poza tym Chi chciała mieć niepowtarzalną kreację.

1

Suknia nie kosztowała praktycznie nic – dziewczyna wydała na materiały 30 dolarów. Czasu też nie marnowała, wręcz przeciwnie. Spożytkowała monotonne dojazdy do pracy.

2

Chi zdaje sobie sprawę, że jej pomysł nie wszystkim może się spodobać, ale mówi, że „warto pamiętać o tym, że nie ma dobrego lub złego sposobu na to, by spędzić ten wyjątkowy dzień. Ślub jest dla nas, dla naszych rodzin i przyjaciół i to my mamy być zadowoleni”.

3

Nam panna młoda w sukni własnego projektu bardzo się spodobała, poza tym naprawdę doceniamy jej starania. Co Wy sądzicie?

4

A jak Wy spędzacie czas w drodze do pracy? 🙂

źródło: podaj.to