Panda to zwierzę znane z tego, że dba o swoje potomstwo. Zazwyczaj rodzi jedno młode, do którego jest mocno przywiązana. W tej sytuacji było inaczej i istniało ryzyko, że maleństwo umrze bez matki. Stał się cud.

Panda w środowisku naturalnym jest bardzo czuła i rzetelnie opiekuje się swoim dzieckiem. Problem pojawia się, kiedy ciąża jest bliźniacza. Wtedy odrzuca jedno ze swoich młodych – porzuca je na pewną śmierć, opiekując się „wybrańcem”. W tym przypadku mimo tylko jednego pandziego dziecka, matka nic sobie nie robiła z tego, że musi je wykarmić i się nim opiekować.

Panda ignorowała swoje młode – zostało narażone na śmierć
Gdy okazało się, że zwierzę o imieniu Min-Min będzie miało młode, wszyscy się ucieszyli. Panda to gatunek zagrożony wyginięciem i każdy potomek, nawet w zamknięciu, jest na wagę złota. Problemem pracowników zoo było jedynie to, czy panda przyjmie z powrotem swoje dziecko.

Po narodzinach weterynarze byli zobowiązani zbadać oseska, a tym samym na krótki czas zabrać go od matki. Jest to konieczne z powodu badań wykluczających wszelkie infekcje i powikłania. Lekarze byli gotowi na ryzyko, że panda czując obcy zapach na skórze dziecka, po prostu je odrzuci, a młode będzie skazane na pewną śmierć.

Okazało się, że mała panda jest okazem zdrowia i po krótkim pobycie w lecznicy może wrócić do matki. Pozostało jedynie wierzyć, że przyjmie je z powrotem nie biorąc do siebie jego nieobecności i zapachu. Wszyscy wstrzymali oddech.

Stał się cud – panda odnalazła w sobie instynkt macierzyński
Gdy wpuszczono potomka Min-Min do jej boksu, ona nawet nie miała zamiaru spoglądać w stronę małego stworzenia. Trzymała się kurczowo ściany i nie zauważała ani ludzi, ani piszczącego „czegoś”, co było jej dzieckiem.

Pracownicy zoo powoli zaczęli tracić nadzieję i myśleli, w jaki inny sposób można będzie uratować młode. Po dłuższym czasie panda opuściła swój kąt i zaczęła okrążać młode, ale nadal nie zwracając na nie większej uwagi. W końcu udało się!

Panda chwyciła w paszczę swoje dziecko, ale nie zrobiła mu krzywdy. Następnie ponownie wróciła do kąta i tam stało się coś niemożliwego – zaczęła je przytulać. Dla obecnych był to już ostateczny znak, że zaakceptowała i kocha małego oseska. Widok był zachwycający.

źródło: pikio.pl